Były jeszcze inne „formacje UPA”

Nie tylko NKWD, ale również i peerelowskie władze tworzyły różnego rodzaju jednostki dywersyjne, czego przykładem jest tzw. „Czota Czumaka” (czota = pluton); grupa utworzona na zasadach podobnych do osławionej hitlerowskiej „operacji Gryf”, w ramach której SS-Obersturmbannführer Otto Skorzeny przeprowadził za linię frontu (Ardeny) grupę SS-owskich dywersantów (władających angielskim) w mundurach amerykańskich.

Upozorowana na partyzantów UPA „czota” pod dowództwem „Czumaka” utworzona została z władających językiem ukraińskim funkcjonariuszy urzędu bezpieczeństwa, milicji oraz żołnierzy LWP. Przebierańcy „Czumaka” chcąc się uwiarygodnić wobec UPA wdawali się nawet w walkę z oddziałami LWP i KBW. Nie trudno się domyślić, że dla tych samych powodów dokonywali wielu mordów na ludności ukraińskiej i polskiej, a peerlowska propaganda przypisywała te zbrodnie Ukraińcom.

Tego rodzaju specjalne oddziały NKWD i polskie były sprawcami wielu zbrodni zarówno na ludności ukraińskiej, jak i polskiej.

Dywersyjną działalność osławionej ubeckiej „czoty” opisał sam peerelowski szef służb wywiadu i kontrwywiadu gen. Władysław Pożoga („Siedem rozmów z generałem dywizji Władysławem Pożogą”).