Bzdura!

To nie „Piłsudski pomagał Leninowi”, lecz ani Denikin, ani Wrangel nie chcieli słyszeć o żadnych stratach terytorialnych „matuszki Rossii”, a w związku z tym o niepodległości Polski. Bez tego warunku nie mogło być mowy o żadnym porozumieniu. Zresztą już wcześniej Piłsudski wysłał z misją na Krym „najgłupszego z generałów” (Karnickiego), kolegę Wrangla i spółki. Ten już po tygodniu depeszował, że z tego nic nie będzie.

Polska nie miała interesu w pomaganiu „białym”, odparła inwazję, a na więcej nie miała sił ani środków. Pytanie za 5 pkt: ile wojska trzeba by było na okupację samej tylko części europejskiej Rosji?



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.