„Getto boy”

Jeszcze o chłopcu z fotografii, a ściślej o jednym z jego prześladowców, o esesmanie widniejącym na sławnym zdjęciu z „Bildbericht” Stroopa zaopatrzonym komentarzem „Siłą wydobyci z bunkrów” („Mit Gewalt aus Bunkern herausgeholt”). Ten drugi od prawej.

Tenże esesman widnieje jeszcze na innej fotografii raportu Stroopa, na zdjęciu skomentowanym podpisem „Żydowscy rabini” („Jüdische Rabiner“)

„Ein SS-Mann” pod takim tytułem wyemitował w ubiegłym roku program pierwszy niemieckiej telewizji publicznej (ARD) audycję dokumentalną o owym osławionym esesmanie – o Josephie Bloesche.

SS-Rottenführer Joseph Bloesche (po stłumieniu powstania w getcie awansowany do rangi SS-Scharführera) to sadystyczny zabójca w warszawskim getcie. W getcie znany był z wyrafinowanych metod zabijania dzieci i kobiet, także ciężarnych! To ten widniejący ze Schmeisserem w garści na słynnym zdjęciu przedstawiającym grupę Żydów, kobiet i dzieci z podniesionymi rękami.

W audycji wypowiadali się świadkowie zbrodni Bloescha, Żydzi uratowani z warszawskiego getta, a m.in. Marek Edelman, Bronisław Geremek, Jerzy Olszewicki i Marcel Reich-Ranicki.

Zbrodniarz ów żył sobie spokojnie w dawnym NRD jako ceniony pracownik huty i działacz społeczny(sic!). W swoim środowisku uchodził za czułego męża i wzorowego ojca. W drugiej połowie lat 60., po ujawnieniu jego tożsamości, został w procesie sądowym skazany na karę śmierci. Wyrok na nim wykonano tradycyjną metodą SS-manów i enkawudzistów – strzałem w potylicę.

Uwagę przy tym zwraca charakterystyczna praktyka niemieckich nadawców telewizyjnych – owa wielce ciekawa audycja nadana została późną porą, bo w nocy, o 23:30! Zapewne także i tym razem chodziło nadawcy o to, aby nie psuć dobrego samopoczucia swoim zacnym niemieckim telewidzom, zwłaszcza tym starszym, chcącym pamiętać tylko o pełnej chwały zwycięstwach hitlerowskich Niemiec, niemieckim telewidzom jakoby nic nie wiedzącym o niemieckich obozach śmierci, o zagładzie Żydów, o ogromie zbrodni dokonanych przez Niemców w okupowanych przez nich krajach.