Re: 57marek jesteś niesamowity

Ta historia mówi o jakimś stopniu udziału polskiej władzy w losy ludzi poprzez Wojciechowskiego ze Stalowej Woli i związanego z USA.

Był moment zestrzelenia sowieckiego helikoptera i są takie rzeczy co widzą na podczerwień i automatycznie strzelają do tego co się rusza i co jest schowane, czyli zabić tym ludzi to jest nic takiego trudnego. Mnie i tego komandosa załoga helikoptera mogła od razu zabić i się nie śpieszyli i wiedzieli że i tak ich jakoś zabiją, bo za dużo zabili ludzi i mając przewagę byli ciekawi jak to zrobimy i nawet nie inaczej chcieli zginąć. Niby do mnie strzelali bo miałem połowę mniejszy puls serca i podczerwień powiedziała im że jestem chłopcem i umieram. Musiałem trafić w ośkę zamka a byłem pod helikopterem i drzwi helikoptera się otworzyły i wtedy komandos wystrzelił pocisk wprost do wnętrza helikoptera.

Znajomy powiedział mi że znał tych z tak zestrzelonego helikoptera i byli nie tacy źli i podobnie jak on sam byliby niegłupi do mnie -ale rozkazy są rozkazami.