Re: Dlaczego gdy barometr idzie w dol to bedzie l

stefan4:

> Np. wiatry fenowe (halny) na tym tylko polegają, że wieją długo nad równiną, a

> potem góry wystrzeliwują je wzwyż — i nad zawietrznymi zboczami tych gór leje

> wtedy jak z cebra.

nikodem123:

> Nie na zawietrznej ale dowietrznej – leje na Słowacji. Halny jest suchym wiatrem.

OK, przepraszam. Leje tam, gdzie wiatr jest zmuszony polecieć do góry. Podałem chyba prawidłowo mechanizm, ale wyciągnąłem zły wniosek.

stefan4:

> Wobec tego w niżu powietrze zawiera więcej wody niż w wyżu

nikodem123:

> I to jest błędne tłumaczenie – pasaty są gorące i suche i żadnych deszczów nie

> przynoszą

Moim zdaniem tu nie ma sprzeczności. Powietrze może być ,,suchsze” i jednocześnie zawierać więcej wody — pod warunkiem, że jest cieplejsze. Dlatego, że ,,suchość” oznacza niską wilgotność względną. Pasaty zawierają więcej wody przy równiku (gdzie się ,,kończą”) niż przy zwrotnikach (gdzie się ,,zaczynają”) — ale ponieważ w międzyczasie się nagrzewają, mają znacznie większy ,,apetyt na wodę” — czyli są odczuwane jako suchsze. Ale kiedy nad równikiem w końcu unoszą się w górę, dość szybko się oziębiając, to prawda wyłazi na jaw i nad równikiem pada.

nikodem123:

> W strefie umiarkowanej fizyka się oczywiście nie zmienia i to co powyżej jest

> prawdą, ale nie wyjaśnia dlaczego tutaj pada deszcz.

???

Wyjaśnia dlaczego para wodna, zawarta w powietrzu, się skrapla. Czy to jest niewystarczająca przyczyna opadów?

– Stefan

Zwalczaj biurokrację!