Re: matematyki się nie rozumuje

> To nie jest podcinanie, lecz ścinanie:

> wtedy kręci się zgodnie – znaczy tak jak w toczeniu.

Mowilem o niezgodnym.

> Nie mnożymy zbędnych sił –

> w mechanice należy rozpatrywać tylko te rzeczywiste,

> bo gdy zaczniesz dokładać reakcje, wówczas zwykle głupoty wychodzą,

> np. okaże się że wbicie gwoździa jest niemożliwe.

Ale tu mamy 2 sily. Lot pilki i krecenie pilki. Krecenie powoduje wypychanie powietrza, ktore to z kolei powinno wplywac na zmiane toru lotu wlasnie sila rekacji na to krecenie. W mlotku te roznice sa duze, wiec gwozdz wlazi, ale jak mlotek by byl miekki to gwozdz by mogl wlazic w sciane i jednoczesnie robic dziure w mlotku. Jak pilke (albo lepiej krazek) kulne z rotacja po ziemi to ona bedzie chyba zakrecac odwrotnie do rotacji, widocznie tu wieksze znaczenie ma tarcie o ziemie niz roznica cisnien powietrza.