Re: Poziom życia w Generalnej Guberni

SJs:Nie wiem skąd ta informacja o 77 tys kapusiach ale jest całkiem bez sensu

bo jaka musiała być rzesza tych co od nich zbierają informacje?

nawet 700 kapusi to już wyjątkowo dużo

nawet jeśli wliczyć kapusi ze srodowiska komunistów – wszak przyjaźń trwała od sierpnia 39 do czerwca 41 nie wyjdzie więcej niż 1000”

eres: Tylko w samym Okręgu Krakowskim AK ujętych było ponad 5000 denuncjantów, w samym Krakowie pracowało w roku 1943 na rzecz terrorystycznych organów okupanta około 2000 osób.

Według W. Borodzieja radomska policja bezpieczeństwa „odprawiała” miesięcznie 80 konfidentów, a półroczny raport kontrwywiadowczy z Obszaru Lwowskiego AK za okres od 1. marca do 1. września 1942 r. stwierdzał, że „rozpracowano i wciągnięto do kartoteki jako osobników szkodliwych dla Państwa Polskiego” 228 agentów gestapo. Zdrajcy byli różnych profesji i statusu i wywodzili się z różnych środowisk, także naukowych.

Sporządzona przez grupę prawników i historyków analiza przypadkowo wybranych 200 zasądzonych na karę śmierci przez sądy podziemne Polaków-agentów i konfidentów dała obraz następujący:

policjanci „granatowi” (różnych formacji i stopni) – 43 osoby,

urzędnicy (w tym zarządcy firm i tłumacze) – 24 osoby,

służba rolna i leśna, rolnicy – 18 osób,

sołtysi i wójtowie – 16 osób,

robotnicy i rzemieślnicy – 15 osób,

strażnicy więzienni, kolejowi i dozorcy – 14 osób,

artyści, literaci, dziennikarze – 13 osób,

restauratorzy, sklepikarze, handlowcy – 12 osób,

arystokraci, ziemianie, adwokaci – 12 osób,

oficerowie służby stałej i rezerwy, także AK – 11 osób,

podoficerowie służby stałej i rezerwy – 5 osób,

lekarze, duchowni, nauczyciele – 11 osób,

inżynierowie – 6 osób.

W Generalnym Gubernatorstwie (tak brzmi poprawnie w języku polskim nazwa Generalgouvernement) głośna była sprawa Marty Laury Władowej, wdowy po poległym generale Franciszku Władzie, d-cy 14. Dywizji Piechoty. Władowa nawiązała z wyższym oficerem Abwehry kontakty miłosne, ale i agenturalne. Wyrok wykonano 4.6.44 r..

Szczególnie przykre dla społeczności warszawskiej w latach okupacji było zachowanie znanej aktorki Marii Malickiej, a zwłaszcza aktora Adolfa Dymszy. Malicka, której Polska i Warszawa dały przecież wszystko, utrzymywała bliskie kontakty z agentem Wydziału Propagandy J. Horvathem i oficerami niemieckimi. Afolf Dymsza urządzał zaś w swoim mieszkaniu pijatyki w towarzystwie Niemców. Oboje zhańbili się występowaniem w legalnych teatrzykach.

Warto dodać, iż na kolaborantów wydawano nie tylko wyroki śmierci. Głośna w Warszawie była publiczna kara chłosty wymierzona 13.5.44. r. w teatrze „Maska” dyrektorowi teatru „Komedia” Józefowi Grodnickiemu i o jednoczesnym ostrzyżeniu Witolda Zdzitowieckiego, kierownika artystycznego „Maski”. Postawiono im zarzut wyrządzania „szkody polskiemu życiu zbiorowemu” oraz zachowania „ubliżającego godności obywatelskiej i artystycznej aktorów polskich”. Stosowano też i różne formy infamii.

Wyroki śmierci wykonano na wielu zdrajcach, również na oficerach WP, także wyższych rangą, na oficerach AK, na księżach, a także na synu b. prezydenta Poznania (Ratajskim).

SJs: Kapusi likwidowało podziemie dość skutecznie – jednym z pierwszych był Jwo Sym

eres: Znanego polskiego aktora, Igo Syma, zlikwidowano za agenturalną współpracę z gestapo, za szkodzenie środowisku polskich aktorów, a m.in. za inspirowanie aktorów polskich do udziału w osławionym antypolskim filmie „Heimkehr”.

SJs: „W 1939 roku w Warszawie mieszkało ponad 10 tys Niemców i co ciekawe większość z nich zachowywała sie przyzwoicie

eres: A więc według Ciebie wyroki śmierci, jakie podziemna jurysdykcja wydawała na żyjących w Warszawie Niemców, dotyczyły niewinnych obywateli Rzeszy?

Zapewne do przyzwoitych Niemców zaliczasz choćby owych energicznych niemieckich przedsiębiorców, właścicieli tzw. szopów w warszawskim getcie, takich jak Walter Caspar Toebbens, Stehmann, K.G. Schulz i wielu im podobnych.