Re: śmieszny paradoks

neuroleptyk:

> No to zamien słowa na ilość użytych liter.

No, to już lepiej. Teraz możesz przystąpić do odpowiadania Petrucchiowi na jego prośbę o doprecyzowanie, co to znaczy ,,zdefiniować liczbę przy użyciu n liter”. Jakie ciągi liter dopuszczasz jako definicje i jaką liczbę definiuje dany ciąg liter?

Ta anegdotka jest tradycyjnie przytaczana w pierwszym rozdziale każdej popularyzacji twierdzenia Goedla. Czy masz zamiar czytać dalsze rozdziały? Twierdzenie Goedla jest istotnie pouczające, więc polecam.

neuroleptyk:

> Zastanawiam sie tylko czemu podałeś krotny a nie krotna

Z tego samego powodu, dla którego Petrucchio pisał o pradziadku, prapradziadku itp. zamiast o prababce, praprababce, itp.: bo obaj jesteśmy paskudnymi męskimi szowinistami.

– Stefan

Zwalczaj biurokrację!

Re: Karnawał się zaczął!

E! reklama?

Nie!

Jak zaczną pojawiać się „głosy oburzenia”, to moderator chwyci za nożyczki. Wcale nie będzie mi szkoda, jak cały wątek odeśle na Oślą ławkę. Albo po przycięciu zamknie. albo zrobi cokolwiek.

Z powodu sylwestrowego nastroju pomyślałem sobie, że zamieszczenie czegoś lekkiego, głupiego, może być zabawne.

Nie wiem czy było zabawne, ale petruccio podał ciekawy trop, na który bym nie wpadł.

P.S.

Mnie kosztowało tylko 3 połączenia czyli ok. 15PLN. Warto było.

Interesowało mnie jak się na tego typu „konkursach” zarabia.

Trafiłem na jakieś uczciwsze audio. Po dodzwonieniu się był konkurs wstępny.

Pierwsze pytanie: Ile medali na olimpiadzie zdobyła Radwańska. Tu skucha.

Postanowiłem spróbować szczęścia drugi raz.

Pytanie chyba dla organizatorów trudne, bo z zakresu nauk przyrodniczych. Udzielam odpowiedzi i słyszę: „gratulujemy poprawnej odpowiedzi, niestety inni byli szybsi”

No, skoro szybsi, to postanowiłem spróbować trzeci raz. Tym razem przygotowałem się profesjonalnie.

Znów pytanie trudne, bo przyrodnicze. Tym razem natychmiast wciśnięty klawisz i …. „inni byli szybsi”

Pomyślałem sobie: – No nie! Trafiłeś w środowisko drwali. Rąbią cię na kasę, aż wióry lecą.

Łączny koszt 15PLN – myślę, że to nie drogo za zaspokojenie swojej ciekawości w jaki sposób audiotele rąbie swoich klientów.

chyba kolejny typowy badacz banałów

„Rotating Bodies in General Relativit”,

„Imperfect Fluid Friedmannian Cosmology”

„Some Remarks on the Multiverse Concept„, „… Unification of Quanta and Gravit„,

Evolution of Space-Time Structure

Same Bajki – szkółka Hawkinga dla amatorów,

czyli populistyczna i naiwna matematyka interpretacyjna.

Najniższy poziom wśród badaczy – taka jakby klasa średnia

z socjologicznego p-tu widzenia (znaczy większość, głównie konformiści).

Oni jeszcze nawet nie uświadamiają sobie faktu,

że mają błędne wyobrażenia o tym co reprezentują równania w matematyce –

traktują literalnie wszelkie pojęcia, które tam się pojawiają.

Prace tego typu, w zasadzie dywagacje, są bezcelowe,

bezowocne i nic z nich nie wynika.

nie twierdzę,że jestem mądry…

…bo najmądrzejszemu idzie ogłupieć w tym naszym kraju czasami,więc tak ci powiem krótko i zwiężle,jeśli to mówisz co mówisz z miłości do swego kraju,to zaczynam cię lubieć,życzę ci wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku,i oby się nie spełniło to co cię marwi najbardziej:

„Chciałbyś, bo to najłatwiej! Pozbyć się z kraju wszystkich niezadowolonych, niesfornych, „nieprawomyślnych”, chodzących własnymi ścieżkami… Zaś resztę ustawić „pod sznurek”, żeby żaden nie wystawał. Znamy z przeszłości takie próby – z wiadomym skutkiem. Otóż dla rozwoju kraju przeważnie najbardziej służą ci niesforni, inaczej myślący.

I ostatnia sprawa, są plwacze i plwacze: jedni robią to ku uciesze gawiedzi i własnej popularności, inni – z troski o wspólne dobro. Przemyśl to sobie.”

Przemyślałem i myślę,że możesz pozostać w kraju,aby prostować co jest zbyt krzywe.

A to,że mówię,że możesz zostać to nie oznacza,iż ja ci pozwalam,bo ja nie mam takiego prawa i mieć go nigdy bym nie chciał.

To ma być twój osobisty przemyślany wybór.

Powiem ci jeszcze jedno…

erka-4 napisał:

Ale najpierw dygresja. Kiedyś, dawno temu, czytałem taką anegdotę-nie anegdotę. Po pewnym amerykańskim koncernie oprowadzano zagranicznego gościa. „Czym ten dział się zajmuje?”- ten spytał. „Bieżącymi kłopotami” – padła odpowiedź. „A tamten?”. „Kłopotami przyszłymi” – usłyszał w odpowiedzi.

Otóż ja dostrzegam właśnie przyszłe, poważne kłopoty Polski; chciałbym się mylić.

> …nie twierdzę,że jest całkiem dobrze,mogłoby być lepiej,też bym sobie życzył,

> ale sr.ł we własne gniazdo nie będę jak ty to czynisz,bo nie wypada,a co popsut

> e naprawiać trzeba i to nam się uda,bo my som Polacy uparci,a czy to wada ?

> Tobie jak się tak strasznie Polska nie podoba to wolna droga,granice są już otw

> arte,szeroko dla wszystkich,czyżbyś nie zauważył tego ?

> Możesz wyjechać do Ameryki,tam dom dostaniesz za darmo,bo pełno ich stoi pustyc

> h.

Chciałbyś, bo to najłatwiej! Pozbyć się z kraju wszystkich niezadowolonych, niesfornych, „nieprawomyślnych”, chodzących własnymi ścieżkami… Zaś resztę ustawić „pod sznurek”, żeby żaden nie wystawał. Znamy z przeszłości takie próby – z wiadomym skutkiem. Otóż dla rozwoju kraju przeważnie najbardziej służą ci niesforni, inaczej myślący.

I ostatnia sprawa, są plwacze i plwacze: jedni robią to ku uciesze gawiedzi i własnej popularności, inni – z troski o wspólne dobro. Przemyśl to sobie.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: za 50 lat…

1. Sprawa Smoleńska g….o mnie obchodzi, są sprawy znacznie ważniejsze dla kraju.

2. Jestem pesymistą, bo widzę zagrożenie, ale nie widzę, by ktokolwiek zdawał sobie z tego sprawę i czynił cokolwiek, by tym zagrożeniom zaradzić, póki jeszcze czas. Gdy przyjdzie moment prawdy, będzie już za późno. (Nas to już pewnie nie dotknie, raczej dzieci, wnuki albo prawnuki). Ale też pewne sprawy wymagają dziesięcioleci wytężonej pracy, aby im zaradzić.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: __ czy w pierwotnym stadzie pierwotnych ludzi

Zapewne tego sie nie dowiemy. Nie czytalem na ten temat nic na scianach pierwotnych jaskin. Chociaz biblia cos niecos na ten temat sugeruje. Waz, ktory skusil Ewe na pewno jednym koncem do Adama byl przyrosniety. Co do samcow no to wychodzi na to, ze aby samiec ten status alfy mogl utrzymac no to musial sie wykazywac. Zabieral ze soba kilku, do epsilon wlacznie by przytaszczyc kawalek jakiego mamuta. W tym czasie z haremu alfy nawet jakiemus omedze moglo sie udac co nieco uszczknac. Poza tym wydajnosc reprodukcyjna samca, nawet alfy do potegi, jest ograniczona. Tak to natura stworzyla dla powiekszenia obszaru doboru naturalnego czy innego prawa ewolucji. Pewna role odgrywa tu takze genetycznie uwarunkowany fakt nudzenia sie samca jedna partnerka czy nawet kilkoma gdy je za czesto uzywa. No i najwazniejsze to to, ze to nie samiec wybiera partnerke tylko ona; najpierw wabi, skrzykuje wszystkich samcow z okolicy a potem sobie wybiera jednego i czesto nie koniecznie najwiekszego, najsilniejszego czy najtwardszego. Wazne jest rowniez fi.

Pzdr

Tornad

Re: W grobie, w którym pochowano spalonych Żydów

ilicz: podczas niedokończonej ekshumacji w 2001 znaleziono 46 łusek z niemieckiego Mausera.

Kto wystrzelił tę amunicję?

eres: Fragmenty komunikatu IPN: „Przedstawiona przez prowadzącego śledztwo prokuratora Radosława Ignatiewa ekspertyza dotyczyła łusek karabinowych, znalezionych podczas badań wiosną i latem tego roku w stodole, w której spłonęli Żydzi 10. lipca 1941 r.. Prowadzili je eksperci Rady Ochrony Pa-mięci i Walk i Męczeństwa oraz IPN. Najpierw archeolodzy wewnątrz obrysu dawnej stodoły odnaleźli pięć łusek z karabinu mossin (rosyjskiego) i mauzer wz. 98. Kolejne łuski w okolicach stodoły odkrył prokurator Ignatiew oraz sprowadzeni w to miejsce saperzy. Łącznie wokół stodoły znaleziono kilkadziesiąt łusek oraz dwie tzw. łódki (rodzaj magazynków) do karabinów mauzer.

Na płaszcz pocisku z pistoletu 9 mm natrafili archeolodzy penetrujący groby (w pistolety byli wyposażeni głównie niemieccy oficerowie).

W czasie przeprowadzanej jesienią tego roku ekspertyzy łusek strona polska, ze względu na zbyt mały materiał porównawczy – w Polsce nie zachowały się odpowiednie modele niemieckich karabinów – zwróciła się o pomoc do niemieckiego Federalnego Urzędu Kryminalnego. Podkreślam, badania wykonało polskie laboratorium kryminalne. Niemcy wyłącznie przestrzelili dla nas wskazane rodzaje broni i dostarczyli łuski – zaznaczył prof. Kieres.

Z ekspertyz wynika, że większość łusek oraz łódki od mauzera zostały wyprodukowane na początku wieku i przeleżały w ziemi od czasu I. wojny światowej. Wiemy, że w tym miejscu toczyły się walki w 1915 r. i wówczas została zniszczona część Jedwabnego – zaznaczył Ignatiew. Kolejne łuski, wśród nich jedna ze znalezionych w stodole, pochodziły z maschingewehr 42 kal. 7,92. Pociski z tego karabinu niewątpliwie zostały wystrzelone w czasie II. wojny światowej. – O tym, że wspomniane łuski pochodziły z MG-42, świadczyło charakterystyczne ugięcie ich szyjek – zaznaczył Ignatiew. Jednak ten rodzaj broni został wprowadzony do użycia wojsk niemieckich na froncie wschodnim i w Afryce w 1942 roku, czyli rok po dokonaniu zbrodni w Jedwabnem. Polscy prokuratorzy dla pewności porównali również łuski z Jedwabnego z podobną bronią MG-34 wprowadzoną w 1934 r., ale łuski były inne.

Także przedmiot znaleziony w grobie, a uważany do tej pory za kulę z pistoletu 9 mm, okazał się przerdzewiałą metalową ampułką, która z bronią nie miała nic wspólnego. Inne łuski pochodziły z broni rosyjskiej z I. wojny światowej.”

Re: z kwitnącym życiem? Jak to jest daleko?

Współcześnie marnie to wygląda… Poszperałem trochę by zdobyc konkretne liczby. Najwyższa prędkosć heliocentryczna wynosiła ok. 70 km/s, niestety osiagnięta została blisko Słońca (sondy Helios na ich wyciągniętej orbicie w peryhelium). Najwyższa prędkość (w układzie heliocentrycznym) dla asysty grawitacyjnej i przelotu koło Wenus to ok. 42 km/s (sonda Cassini), typową dla asysty grawitacyjnej w dalszej odległosci jest około 34 km/s dla przelotu koło Saturna (sonda Voyager 2). Oczywiście w miarę oddalania się od Słońca prędkość wszystkich pojazdów „wyrzuconych” asystą spada: Voyager 2 ma w tej chwili prędkość około 15,4 km/s, Voyager 1 około 17 km/s. I w tym szkopuł: prędkości spadają. Choć prędkość obu znacznie przekracza prędkośc ucieczki z układu w tej odleglości, dla podróży międzygwiazdowej to dramatycznie wolno. Przykładowo Voyager 1 dopiero za 40 tysięcy lat minie gwiazdę Gliese 445, odległą od nas o 17,6 roku świetlnego…

Bez udoskonalenia napędu ani rusz. Asteroida2 wyżej podał linki do trzech koncepcji. W innym wątku zwrócił uwagę na inną ciekawą koncepcje :

en.wikipedia.org/wiki/Fission-fragment_rocket

Re: forum jest martwe

Ach, i jeszcze post w tym wątku. Cytuję jego fragment:

’Sandy mi nic nie zrobil (tak „zrobil”,mialem kolege ktory mial tak na imie a nie jestem homo),

bo bylem wtedy w kraju i tam sie modlilem w tamtym ciezkim dla mojej rodziny czasie

do Przenajswietrzej Panienki.

Widocznie Bog Cie nie lubi i Tobie podobnych .

Naprawdę, nie ma to nic wspólnego z przeciwstawianiem się świeżemu, niegooglowskiemu spojrzeniu na naukę 🙂

Polskie długi historyczne

Wielu jest apologetów historii Polski, jacy to byliśmy/jesteśmy wspaniali, tymczasem zdarzyły się w naszej historii czyny niestety mało chwalebne, eufemistycznie rzecz nazywając, mamy poza tym historyczne długi wobec różnych sąsiadów, również takich, których już nie ma, a dzięki poświęceniu (mimowolnemu) których nam się udało!

Po kolei:

Dług nr 1:

Wśród ludów Słowiańszczyzny zachodniej tylko Polakom (a właściwie Polanom) i Czechom udało się stworzyć własną państwowość; tym ostatnim tylko do czasu.

Tymczasem w okresie od, powiedzmy, VIII do XI wieku Polanie i ich państwo wcale nie było najdalej na zachód wysuniętym bastionem słowiańskim; tereny na zachód od nas zamieszkiwane były przez Słowian połabskich: Wieletów, Obodrzyców i Serbów (nie mylić z Serbami z Bałkanów). W czasach rosnącego nacisku na wschód ze strony czy to Cesarstwa Niemieckiego, czy poszczególnych wielmożów, to te ludy właśnie stawiwszy mniej lub bardziej silny odpór temu wczesnemu „Drang nach Osten” dały Polanom i ich władcom czas na stworzenie własnej państwowości i konsolidację; w przeciwnym razie mogłoby być zupełnie inaczej.

Ostateczna klęska Wieletów nastąpiła w latach 1160-3 z ręki Henryka Lwa; od tego czasu nikt już o nich nie słyszał. Nie zmienia to faktu, że jesteśmy im coś winni, choćby tylko pamięć!

Dług nr 2:

Przedostatnim ludem barbarzyńskim w Europie wschodniej, tzn. za barbarzyński uchodzący w oczach ówczesnych, byli Prusowie. Były to plemiona stojące cywilizacyjnie nie niżej niż Słowianie, a pod pewnymi względami nawet wyżej, z jedną wszakże różnicą: nie wytworzyli struktur organizacyjnych typowych dla państw feudalnych. Byli jednak ostatnim przypadkiem grupy etnicznej, która rządziła się czymś, co można nazwać demokracją wojenną; Prusowie nie znali poddaństwa ani pańszczyzny! Z racji braku struktur państwowych nie byli też sąsiadem specjalnie uciążliwym, oddzieleni od świata nieprzebytymi puszczami, bagnami i jeziorami. Mieli wszakże, w oczach współczesnych, jeden feler: nie byli chrześcijanami, byli poganami wyznającymi własne bóstwa. I to przesądziło!

Wiadomo, że wyniszczenie Prusów było dziełem Zakonu Krzyżackiego, pytam jednak, po co było nam importować ten wątpliwy nabytek, tym bardziej, że król Węgier Andrzej II, poznawszy się na nich, w 1225 r. odstawił ich ciupasem do granicy?

Nie my wprawdzie dopuściliśmy się tych zbrodni, ale przyłożyliśmy rękę…

Dług nr 3 – wielokrotny:

Unia polsko-litewska z 1385 (a właściwie 1386 r.) spowodowała, w ciągu stuleci, dalekosiężne skutki również w wymiarze kulturowym i narodowościowym: Polska i jej kultura „wyssały” żywotne soki Litwinów i Rusinów, ich elity spolonizowały się. Zabraliśmy im cały dorobek cywilizacyjny. Gdyby dzisiaj stosować kryteria etniczne z czasów Rzeczpospolitej szlacheckiej, to Mickiewicz byłby Litwinem, Słowacki Rusinem, podobnie Kościuszko, Traugutt, Orzeszkowa, że o Moniuszce, Piłsudskim nie wspomnę. Znane rody, które odegrały istotną rolę w historii Polski i jej kulturze: Radziwiłłowie, Czartoryscy, Chodkiewiczowie, Sapiehowie, Wiśniowieccy, Zbarascy, Sanguszkowie, etc., nie wspominając pomniejszych, przecież nie są etnicznie polskie.

Z drugiej wszakże strony miało miejsce zjawisko dokładnie odwrotne: pustkowia Ukrainy, Bracławszczyzny, Podola wyssały setki tysięcy (jeśli nie więcej) chłopów pańszczyźnianych z Mazowsza, Sandomierskiego, Krakowskiego itd.; z upływem czasu ci sami chłopi, pod wpływem cerkwi, stali się – mimowolnie – Rusinami, w szczególności w okresie po Unii Lubelskiej, a przed powstaniem Chmielnickiego. Gdyby tak dzisiaj ktoś badał dokładnie, łącznie z próbami DNA, pewnie okazałoby się, że wielu z nas ma swoich bardzo dalekich krewnych pod Kijowem, Charkowem, czy Czernihowem, nawet o tym nie wiedząc. Inaczej mówiąc, zabraliśmy Rusinom i Litwinom elity, za to wpompowaliśmy siłę roboczą.

Ale rachunek długu na tym się nie kończy; jest jeszcze jedna złowroga pozycja: unia brzeska z 1596 roku! To było jeszcze jedno narzędzie, które polskim elitom posłużyło do pogłębienia rowu dzielącego Polaków i Rusinów, wprowadziło podział wśród tych ostatnich i dało carom Rosji oręż „obrońców wiary”.

Temat jest bardzo obszerny, dlatego poprzestanę na tym.

Dług nr 4:

Gdy w 1620 r. Czesi wystąpili czynnie przeciwko Habsburgom, mimo, że byli stroną słabszą, oblegli Wiedeń, zanosiło się na klęskę cesarstwa. I wtedy właśnie Zygmunt III Waza, największy szkodnik, jaki zasiadał na tronie polskim, przedsięwziął akcję dywersyjną wysyłając, wbrew sejmowi i senatowi, lisowczyków na Siedmiogród, którego władca, Gabor Bethlen, czynnie uczestniczył w działaniach przeciwko Habsburgom (warto przy tym pamiętać, że książę był lennikiem tureckim). Efektem tego, dla Polski, była wojna z Turcją i klęska pod Cecorą. Jednakże znacznie gorszy był los Czechów po klęsce pod Białą Górą, po wycofaniu się Siedmiogrodzian: na 1400 rodów szlacheckich w Czechach ok. 1/3 było represjonowanych bądź zmuszonych do emigracji. Wyczyny trybunałów cesarskich w kolejnych latach spowodowały spadek liczby ludności kraju od 1/2 do 3/4 – zależnie od źródeł.

My niestety pośrednio przyłożyliśmy do tego rękę. Dług pozostał!



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Chiny i Toutatis

Brawo Chińczycy! Wykorzystali swą sondę ksieżycową – po spełnieniu misji na wokółksieżycowej orbicie – najpierw do badania punktu Lagrange’a L2 układu Ziemia – Ksieżyc, a potem pchnęli ją w kierunku blisko przelatującej planetoidy Toutatis. Sonda właśnie przesłała zdjęcia planetoidy (pomocniczą kamerą, dla głównej przelot był za szybki). Oto jeden z obrazów. Pięknie poczynają sobie Chińczycy!

Re: Historia specjalnie dla oswiecenia erki

Po co nam ta moskiewska „chwała” była potrzebna ?

Nam do niczego potrzebna nie była; przesądziło o tym chciejstwo Zygmunta III, największego szkodnika na tronie Polski i w ogóle w historii Polski, oczywiście w czasach poprzedzających Jarosława Polskęzbawa.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: 7 x 137

> Ach. Czyli w twoim modelu gwiazdy są w równowadze termodynamicznej z medium mię

> dzygwiezdnym. W szczególności Słońce dostaje tyle samo energii z przestrzeni mi

> ędzygwiezdnej, co samo emituje. Zdajesz sobie sprawę, jak zabawnie to brzmi?

To jest oczywiste.

Ale gwiazda nie absorbuje tej energii, ponieważ wówczas świeciłaby wiecznie

(wtedy mielibyśmy całe niebo jasne jak Słońce – paradoks Olbersa).

Gwiazdy rozpraszają energię gazów i pyłów, z których powstają.

Zatem te gazy i pyły pomiędzy gwiazdami musiały wcześniej

kumulować energię emitowaną z gwiazd.

Ile jest tych gazów i pyłów – objętość w przeliczeniu na jedną gwiazdę?

Należy obliczyć gęstość gwiazd – średnią odległość pomiędzy gwiazdami.

Wówczas otrzymamy, że sfera gazu o promieniu, powiedzmy 1 rok światła,

dookoła gwiazdy absorbuje właśnie tyle energii ile emituje ta gwiazda.

Ale nie wszędzie powstają gwiazdy, lecz tylko w pewnych rejonach

i chyba lawinowo – stąd te galaktyki, a w nich gromady, grupy, itd.

Porównajmy strumienie ze Słońca z tym z tła i przez sferę o promieniu r:

P_in = sig * Tło^4 * 4pi r^2 = sig Ts^4 * 4pi R^2 = P_out

stąd:

r = (Ts/Tło)^2 R = (6000 / 2.7)^2 R = 4.5 mln * R = 0.36 ly

przez sferę o promieniu 0.36 ly wchodzi tu

tyle energii z zewnątrz, co emituje Słońce.

Wielkość całkiem sensowna, ale raczej dla rejonów

w centrum Galaktyki – tam chyba powstają nowe gwiazdy.

wiki.answers.com/Q/What_is_the_average_distance_between_stars

Chodzi tu o to, że przez tę sferę o promieniu 13.7 mld ly

tyle samo musi wchodzić energii, co uciekać,

no, a taki zabawny warunek brzegowy jest niewyobrażalny dla śmiertelników,

więc sobie tworzą inne – intuicyjne, znane z domu i zagrody.