Re: Moralność naukowca?

Nie masz jednej moralności, tym bardziej „moralności naukowej”, cokolwiek by to miało znaczyć.

Z góry zakładasz, że jedynie słusznym jest odkrywanie świata bez założenia, że ktoś za jego prawami stoi. W porządku, twoje prawo.

Niemniej, nie jesteś w stanie w żaden sposób wykazać, że ktoś, kto wierzy w dowolnego Boga, jest w czymkolwiek gorszy od ciebie, jeśli wasze publikacje naukowe w danej dziedzinie będą spełniać te same kryteria rzetelności metodologicznej. Tyle, że w wywiadzie ty powiesz, że to prawa natury (albo coś podobnego), on – że odkrywa świat stworzony przez swojego Boga.

W publikacjach naukowych Heller i wielu wierzących naukowców jest równie rzetelnych ja ci niewierzący. A ich osobiste poglądy? Mogą wierzyć nawet w purchawki z Lacre 🙂

I tu podziękuję ci za dyskusję, bowiem zaczynamy się zapętlać bez dorzucania kolejnych argumentów.

Re: Tytułem uzupełnienia

Ty nie fantazjujesz, lecz masz braki w podstawowej wiedzy.

Rzeczpospolita nie miała problemu tureckiego, zapamiętaj sobie wreszcie. Turkom ziemie na północ od Karpat były potrzebne do chrzanu tarcia. Podobnie Polsce nie były potrzebne ziemie na południe od Karpat. Jeśli – przykładowo – wyprawiał się tam hetman Zamoyski, to nie po to, aby coś podbijać, tylko dlatego, że w pewnym momencie wytworzyła się tam próżnia polityczna, a więc lepiej było osadzić na tronie wołoskim czy mołdawskim władcę przyjaznego Polsce niż figuranta czy to Habsburgów, czy Turcji.

Podstawowym przeciwnikiem Turków w Europie byli Habsburgowie, zatem każdy, kto się z nimi sprzymierzał, był automatycznie przeciwnikiem, wojny polsko-tureckie można policzyć na palcach jednej ręki: w 1620 r. została sprowokowana przez Polskę, a spowodowana przez dyplomację niderlandzką (poszukaj sobie Cornelius Haga); w 1634 r. wyprawa Abazy-paszy miała charakter pół-prywatny, sułtan odciął się od tego; w 1672 r. była prostą konsekwencją rozejmu w Andruszowie; 1683 – wojna prewencyjna w sojuszu z Habsburgami, akurat w tym przypadku jak najbardziej w interesie Polski; 1683-99 – w ramach Ligi Świętej. I na tym koniec.

Zupełnie inna sprawa z Chanatem Krymskim, który niby to był lennikiem tureckim, ale często działał samodzielnie, zależnie od koniunktury. Poza tym, niejednokrotnie było tak, że napady ord odbywały się bez woli, a nawet wiedzy chana. Jednakże ten ostatni wątek tylko dla porządku.

Zauważ pewną prawidłowość: ilekroć spore szanse podczas elekcji w Polsce miał kandydat francuski, tylekroć na południowej granicy był idealny spokój. To o czymś świadczy!



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Ciekawe Informacje

Dziewiczy sport wymaga bądź posada głównego strumienia dostaw ogrzewania zaś powrocie, że kanały chłodnicy off.As zasada kciuka Możesz śledzić zasady poniżej ustalić, kto czas wolny zaworu grzejnika można może potrzebować: za pośrednictwem Ciekawy Blog rury / Dół Inlets – zawór kątowy Through wodociągowa Floor / Side Wloty-zawór kątowy Through wodociągowa piętro / wlotów dennych – Prosto zawór dzięki ściany rury / Side Inlets kątowy valveExamples: Rozpoznawanie dokąd wloty zaworów można znaleźć na rozrywka jest dość łatwe. Jest najczęściej zależny od momentu typu zaś bieg grzejnika wybrali do zakupu i lokalizację szyn pipework.Towel centralnego na przykład, na ogół mieści się w dolnej części poniżej chłodnicy. W takim razie, jeśli rury przeszedł z wykorzystaniem ściany łazienek, byłoby zawór kątowy byłoby użyć rozrywka łączenia przewodów rurowych w poziomie do wlotu zaworu w dolnej części w chłodnicy 90 stopni grzejników angle.Standard często boczne wloty zaworu znajduje w kierunku dolnej okolica grzejnika. Jeszcze raz w scenariuszu użyć kątowy zawór grzejnikowy aż do przyłączenia się rurociąg do inlet.If zaworu chłodnicy miał wlotów zaworu znajdujące się z tyłu w dolnej części chłodnicy, następnie można użyć prostej zaworów grzejnikowych do połączenia rur sport radiator.OverviewEssentially jeśli możesz pracować na pozycję centralną przepływu dostaw ogrzewania zaś powrocie zaś gdzie wloty zaworów na kaloryferze, owo jest ładne tudzież łatwe, logiczne myślenie, by dowiedzieć się, jak połączyć te dwa rzeczy ze sobą. Ogłoszenia Fashion aktualizacje.

Re: Dłuższe płatne urlopy macierzyński-żle?

andrew.wader napisał:

> Nasuwają się pytania.: 1. Kto jest kompetentny aby odpowiedzieć – już tera

> z – a priori – na pytanie czy dłuższe urlopy macierzyńskie będą zmniejs

> zać liczbę rodzących się dzieci ?

> 2. Jaka jest metodologia precyzyjnego ustalenia, jak takie planowane działanie

> pro-rodzinne wpływa rzeczywiście na liczbę rodzących się dzieci.

>

> Chyba nie jest tak, iż udzielenie odpowiedzi na te dwa pytania jest niemożliwe.

A wlasnie,ze tak jest.Niestety,ale praca takich ludzi jak Ty na tym polu jest syzyfowa.

Musisz zrozumiec,ze nastapila zmiana mentalnosci.Ludzie mlodzi mysla inaczej,to nie znaczy ze zle

czy niemoralnie,nie.Po prostu inaczej.

Ten sam los czeka kraje ktore maja wysoka liczbe urodzen.Wezmy taki Meksyk.Tam dziala

jeszcze tradycja,czy w ogole kraje Ameryki Srodkowej.Ci ludzie sa tutaj,obok mnie.Sa to

mlode kobiety samotne z dziecmi.To co to jest za model rodziny?Gdzie jest mezczyzna i czym

to sie rozni od zwierzat?Podobnie jest w wsrod mlodych Amerykanek,tylko ze kolorowych.

Ale co zauwazam,to sa to zwykle ludzie malo wyksztalceni.A wyksztalecni czy ksztalcacy sie?

No oni wlasnie nie maja dzieci.Posiadanie dziecka wiaze sie z kultywowniem pewnych wartosci

(np.narod zydowski) pomijajac kwestie dziedziczenia majatku czy w ogole biznesu.

Te wartosc zas ulegaja dewaluacji i nie jest to kierunek zly czy dobry.Po prostu tak dziala

ewolucja czyli natura a jej sie sprzeciwiac to szalenstwo.

Re: W tych dywagacjach jest jeden zasadniczy błąd

mariner4 napisał:

> Wymordowani Żydzi, to byli obywatele polscy, czyli w świetle prawa Polacy, tyle

> że innego wyznania. Oni byli w Polsce u siebie! I mieli takie same prawa jak w

> szyscy. Ale im tego odmówiono.

Wymordowani Polacy to obywatele polscy, czyli w świetle prawa Polacy, tyle, że innego wyznania.

Oni byli w Polsce u siebie! I mieli takie same prawa jak wszyscy. Ale im tego odmówiono.

Wydano ich w ręce siepaczy z NKWD, wskazywano nazwiskami, rodzinami na wywózkę na Sybir, mordowano rękami polskich Żydów w powojennej Polsce.

To też prawda lecz strasznie niewygodna i ciągle zmilczana.

Mało się muwi o holokauście Polaków w czasie wojny i po wojnie – z rąk Polaków wyznania żydowskiego.

Kto kwestionowałby mordowanie Żydów? Chyba ktoś niespełna rozumu.

Kto kwestionuje i stara zię przykryć mordowanie Polaków?

Też to była prawda, też to miało miejsce.

Jednak zmilczane i chowane.



A poza tym uważam, że Jarosław Kaczyński powinien odejść, a jeśli sam z własnej woli nie odejdzie, to powienien zostać postawiony przed właściwym sądem za sponiewieranie godności Rzeczypospolitej, za insynuacje polityczne, za niszczenie autorytetu najwyższych instytucji państwa polskiego, za przyczynianie się do utraty wiarygodności Polski w Europie…

A ten dalej swoje!

Dla zbrodni nie ma usprawiedliwienia, niezależnie od tego, kto jest sprawcą – to po pierwsze!

Ale po drugie, nie wolno za zbrodnie na Wołyniu i gdzie indziej oskarżać Ukraińców en gros, bo to nieprawda. Wspominałem już w innym miejscu o zupełnie nieszkodliwych (z polskiego punktu widzenia) Ukraińcach, a właściwie Rusinach, na Zamojszczyźnie (!), powiem więcej, wiele było przypadków ratowania Polaków przez Ukraińców, a choćby tylko ostrzegania o grożącym niebezpieczeństwie, wreszcie nie wszyscy Ukraińcy byli banderowcami. I jeszcze jedna informacja, która przemknęła niejako en passant na stronach książki „Czerwona księga. Stalin i Żydzi”, Arno Lustiger. Otóż UPA wcale nie była formacją ochotniczą, jak to się przyjmuje; wielu Ukraińców zostało zmuszonych do wstąpienia do niej, stąd jej element był bardzo różny. (Gwoli przypomnienia, nie tylko w Wehrmachcie, ale nawet w SS trafiali się ludzie, nie same kanalie).

I wreszcie na koniec, tragedią jest to, że w ogóle doszło do konfliktu polsko-ukraińskiego, choć prawdopodobnie był nieuchronny. Ale też Polska i Polacy (niektórzy!) nie byli bez winy w jego podsycaniu.

Mówiąc krótko, skończ z używaniem kwantyfikatorów, zwłaszcza wielkiego!



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: Piszesz nie na temat – czyżby ?

gate.of.delirium napisał:

>

> Przecież się trzymam. Czy w filmie pokazano chociaż jednego działacza KPZB, któ

> ry w 1939 witał kwiatami RKKA (Raboczo-Krestianska Krasnaja Armija), potem chod

> ził z NKWD po chałupach i wskazywał polskich panów, kułaków, oficerów, nauczyci

> eli i księży do wywózki na Syberię z rodzinami ?

Nie wiem, czy pokazali, czy nie, bo nie widziałem (ani nie zamierzam), ale pytam: co to ma do rzeczy?

> Film zaczyna się od chwili, gdy już karta się odmieniła i do wioski wkroczył We

> hrmacht, a za nim Einsatz Kommanda. Kto miał zorganizować polskie społeczeństwo

> , powstrzymać przed odwetem,

O czym ty mówisz? To do powstrzymania się przed zbrodnią jest potrzeba jakaś organizacja czy raczej poczucie przyzwoitości?

> skoro ci, którzy mieli jakiś autorytet, siedzieli

> w łagrach ?

> Nie rozumiem zdziwienia tak Żydów, jak i Niemców oraz Ukraińców, że w czasie wo

> jny i po wojnie doznali odwetu ze strony Polaków, skoro sami walnie przyłożyli

> się do wymordowania polskich warstw kierowniczych. Kto miał zapanować nad watah

> ami kryminalistów wypuszczanych z więzień przez obu okupantów ? Państwo Podziem

> ne było zbyt słabe, aby tego dokonać…

Powtarzam: odwet jest najbardziej prymitywnym czynem; jeszcze mogę zrozumieć, że ktoś mści się konkretnie na sprawcy swojej krzywdy. Ale w tym przypadku to jest tak, że krzywdę wyrządził mi Kowalski/Schmidt/Iwanow… , a mszczę się na Malinowskim/Muellerze/Borisowie… Inaczej mówiąc, jedna krzywda ma zrównoważyć inną? Przecież to dewiacja prowadząca do niekończącego się łańcucha zbrodni! Powtórzę to, co już gdzieś kiedyś napisałem: sprawiedliwość jest sprawą ważną, ale nie na tyle ważną, by w jej imię wyrządzać nowe niesprawiedliwości.

A propos Państwa Podziemnego… Mimo ograniczonych możliwości, szczególnie w warunkach wojny i okupacji, zabiegało o to, by sprawców różnych czynów: konfidentów, szmalcowników, zdrajców, nawet zwykłych bandytów sądziły sądy podziemne. Miało to głęboki sens! Mianowicie sens był taki, by w miarę możliwości nie dopuszczać do ślepego odwetu – w imię ochrony przed demoralizacją przede wszystkim wykonawców tych wyroków.

Ja oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że takie Jedwabne, Wołyń i tysiące innych przypadków wyrosły na konkretnym podłożu społecznym, psychologicznym itd. itp., które można i należy rozpatrywać, ale nie usprawiedliwiać, bo dla zbrodni nie ma usprawiedliwienia.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: Tabletki chronią przed popełnieniem przestęps

kornel-1!

Nie bardzo się zgadzam, aby tak sprawę stawiać:

„ludzie z ADHD to poważne zagrożenie dla ładu i porządku społecznego”

To jest stygmatyzacja ludzi bogu ducha winnych.

Pamiętasz, jakie były pomysły 20 lat temu w stosunku do osób zakażonych HIV?

Przymusowa izolacja od społeczeństwa. Czyż nie?

Twoja wypowiedź pachnie chęcią jakiegoś prewencyjnego izolowania osób z ADHD, albo przymusowego leczenia, co budzi mój zdecydowany sprzeciw.

Tym bardziej, że czyny przez nich popełniane nie wymagały uwięzienia, więc były bardziej takie awanturnicze niż przestępcze.

Ważniejsze jest zapewnienie leczenia.

Jest generyk Strattery, więc koszt jest przystępny dla pacjenta. Ale dla Concerty to koszt ok 80PLN w górę. Dość drogo. Podejrzewam, że osoby z ADHD nie mają wysokich dochodów.

Kuba Wojewódzki głupio się chełpi, że ma ADHD. Nie czarujmy się. Wojewódzki jest osobą błyskotliwą, szybko myślącą. Jednak kto szybko myśli, ten na pewno nie prezentuje ADHD.

Cóż musimy się pogodzić z tym, że żyją wśród nas ludzie, którzy szybciej działają niż myślą, a konsekwencjach swojego działania nigdy nie pomyślą i również nie wyciągnął wniosków z dotychczasowych zdarzeń.

Re: Filmu o Wołyniu nie nakręcono, bo…

ale nie było trudno wzniecić konflikt między Polakami a Ukraińcami; nie wiem w związku z tym, kto – Berlin czy Moskwa – przyłożył do tego rękę,

—————–

BARDZO CELNE

sądzę, że to ZSRS

Niemcy na tym etapie raczej szukali sojuszników – w 43 roku (!) mieli mnóstwo kandydatów do SS Galizien, Wehrmacht za plecami Hitlera też brał kazdego (ponad milion ludzi – fakt, że głównie w formacjach pomocniczych)

Jak dodamy 2 do 2 – weźmiemy pod uwagę rosnąca pozycję opozycji, tajemnicze ruchy pod poziomem (Gibraltar, zamach na Churchila) – to Niemcy są na ostatnim miejscu podejrzanych… Konflikt polsko -ukraiński ewidentnie nie był w ich interesie…

Przy okazji – gandalph – proponuję założenie nowego wątku o lwowskich rozmowach opozycji we wrześniu 39 i nitkach prosto do Moskwy….

Wyjeżdżam na kilka dni, odezwę się za tydzień.

Pozdrawiam

jeep



YCDSOYA

Filmu o Wołyniu nie nakręcono, bo…

… prawda jest

1. zbyt skomplikowana i nie do końca poznana,

2. mogłaby być dotkliwa dla Polaków, bo ci nie są bez winy w tym sensie, że w latach poprzedzających wojnę mieli na sumieniu różne ekscesy.

Oczywiście nic nie usprawiedliwia zbrodni, ale jeśli już dociekamy przyczyn, również tych w sferze psychologicznej, np. poczuciu krzywdy, to nie należy zapominać o, delikatnie rzecz nazywając, niekonsekwentnej polityce władz II RP wobec mniejszości, w tym ukraińskiej, gdzie więcej zależało od osobowości tego czy owego dygnitarza państwowego, vide wojewoda Józewski na Wołyniu, czy nawet Kostek-Biernacki na Polesiu, niż od świadomej i przemyślanej linii postępowania. Podstawową przyczyną tej niekonsekwencji był rozdźwięk między linii reprezentowaną przez endecję, która w różnych konfiguracjach rządziła do 1926, i piłsudczykami, którzy też nie byli jednolici, a po 1935 zaczęli ewoluować w kierunku OZN.

Dalej, nie wolno zapominać również o czynnikach zewnętrznych, które były zainteresowane eskalacją konfliktu polsko-ukraińskiego i czyniły wszystko, co możliwe, by zdestabilizować sytuację tak w 1918 (konflikt o Lwów), w 20-leciu międzywojennym (pleniący się długi czas bandytyzm na kresach, podżegany przez wschodniego sąsiada), czy w czasie II W. Św., kiedy to obu czynnikom, III Rzeszy i ZSRR, był na rękę konflikt polsko-ukraiński. Brak na to dowodów, poza starą zasadą „cui podest…„, ale nie było trudno wzniecić konflikt między Polakami a Ukraińcami; nie wiem w związku z tym, kto – Berlin czy Moskwa – przyłożył do tego rękę, ale nie wierzę, że obyło się bez tego. Nie zapominajmy przy tym i tego, że strona ukraińska też nie reprezentowała jednolitego stanowiska: bulbowcy, powiązani z petlurowcami, prowadzili partyzantkę antysowiecką od początku wojny i wcale nie zamierzali walczyć z Polakami, mielnikowcy, czy wreszcie banderowcy. Nie można zatem wszystkich wrzucać do jednego worka stawiając znak równości: Ukrainiec = UPA = zbrodnie wołyńskie, bo tak łatwiej.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: Film był b. potrzebny ponieważ Polacy są:

Działy się i bardziej makabryczne i niepojete historie. Tak to prawda, niemniej ta prawda rozpatrywana w oderwaniu od historycznego kontekstu zdaje się wyglądać na niepełną i zakłamującą obraz tego co się tak naprawdę działo pod sowiecko- niemiecką okupacją.

Taki wyrwany element z całej okrutnej układanki jaką była II WŚ.

„Trzeba podkreślić, że niezależnie od tego, czy te konsekwencje były, czy nie, to ludzie się bali. Każdy, kto decydował się na ukrywanie Żyda, musiał się liczyć z tym, że może za to zapłacić śmiercią. ” – Barbara Engelking-Boni.



Piorunochron na kościelnej wieży jest najlepszym dowodem na to, że wszyscy czasami miewamy wątpliwości.

Re: False analogy

kazeta.pl55 napisała:

> Prawie wszystkie zjawiska człowiek analizuje stosując analogie.

> Przed wielu laty w głębokiej komunie wżeniony w rodzinę szwagier kupił działkę

> budowlaną pod domek jednorodzinny. Kiedy kopali wraz z drugim szwagrem grunta p

> od dom wykopali stare połamane drzwiczki z pieca kaflowego, z czego się bardzo

> dziwili, bo ziemia wyglądała na nieruszaną od wieków. Ów szwagier, bonzo partyj

> ny, po studiach, wyznawca naukowego materializmu, powiedział: Jakież to ciekawe

> , – kto to mógł zakopać?

> A tu drugi szwagier odpowiedział mu żartobliwie: „Te drzwiczki się same zrobiły

> pod ziemia, to nie powinno cię dziwić skoro człowiek zrobił się sam, to co dop

> iero takie połamane drzwiczki od pieca!”

> I tak się obaj pokłócili strasznie, że dopiero dwie flaszki wódki ich w końcu p

> ogodziły.

>

> Więc widzisz jak to z tymi analogiami bywa, dla jednych sytuacji nam pasują

> analogie, dla innych nie
!

Ciekawe co by było, jakby człowieka wykopali?