Powiem ci jeszcze jedno…

erka-4 napisał:

Ale najpierw dygresja. Kiedyś, dawno temu, czytałem taką anegdotę-nie anegdotę. Po pewnym amerykańskim koncernie oprowadzano zagranicznego gościa. „Czym ten dział się zajmuje?”- ten spytał. „Bieżącymi kłopotami” – padła odpowiedź. „A tamten?”. „Kłopotami przyszłymi” – usłyszał w odpowiedzi.

Otóż ja dostrzegam właśnie przyszłe, poważne kłopoty Polski; chciałbym się mylić.

> …nie twierdzę,że jest całkiem dobrze,mogłoby być lepiej,też bym sobie życzył,

> ale sr.ł we własne gniazdo nie będę jak ty to czynisz,bo nie wypada,a co popsut

> e naprawiać trzeba i to nam się uda,bo my som Polacy uparci,a czy to wada ?

> Tobie jak się tak strasznie Polska nie podoba to wolna droga,granice są już otw

> arte,szeroko dla wszystkich,czyżbyś nie zauważył tego ?

> Możesz wyjechać do Ameryki,tam dom dostaniesz za darmo,bo pełno ich stoi pustyc

> h.

Chciałbyś, bo to najłatwiej! Pozbyć się z kraju wszystkich niezadowolonych, niesfornych, „nieprawomyślnych”, chodzących własnymi ścieżkami… Zaś resztę ustawić „pod sznurek”, żeby żaden nie wystawał. Znamy z przeszłości takie próby – z wiadomym skutkiem. Otóż dla rozwoju kraju przeważnie najbardziej służą ci niesforni, inaczej myślący.

I ostatnia sprawa, są plwacze i plwacze: jedni robią to ku uciesze gawiedzi i własnej popularności, inni – z troski o wspólne dobro. Przemyśl to sobie.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Aleś ty głupi

erka-4 napisał:

> …nie twierdzę,że jest całkiem dobrze,mogłoby być lepiej,też bym sobie życzył,

> ale sr.ł we własne gniazdo nie będę jak ty to czynisz,bo nie wypada,

A ja będę s.ał na wszystko i wytykał wszystko, co mi się nie podoba. Mało mnie obchodzi, czy wypada, czy nie.

>a co popsut

> e naprawiać trzeba

Właśnie cały czas mówię, że chętnych do naprawy nie widać, za to do psucia – aż do wypęku!

>i to nam się uda,bo my som Polacy uparci,a czy to wada ?

Samym uporem niczego nie zdziałasz, rozumu trzeba!

> Tobie jak się tak strasznie Polska nie podoba to wolna droga,granice są już otw

> arte,szeroko dla wszystkich,czyżbyś nie zauważył tego ?

Gdyby mi ten kraj wisiał niczym kilo kitu na agrafce, dawno bym to zrobił, a miałem po temu wielokrotnie okazję. Ale nie będę, jak ty, udawał, że wszystko jest cacy.

Przypomnę poza tym, że był w Polsce czas, gdy szlachta żyła w błogostanie zadowolenia z siebie, a kraj gnił. Teraz też tak jest, ja nie mam zamiaru zamykać na to oczu i będę mówić o tym głośno.

> Możesz wyjechać do Ameryki,tam dom dostaniesz za darmo,bo pełno ich stoi pustyc

> h.

Kpisz czy o drogę pytasz? Poza tym, patrz wyżej.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: erka sądzi

jeepwdyzlu napisał:

> że 500, 400 czy 300 lat temu był taki sam podział na SWOICH i OBCYCH jak w ukoc

> hanej przez niego falandze w latach 30 tych XX wieku…

> Typowa reakcja człowieka niedouczonego: projekcja swoich kompleksów na całe dzi

> eje…

> jeep

Przysłowiowa, polska ksenofobia jest (historycznie biorąc) stosunkowo świeżej daty; zaczęła się od „potopu”, kiedy to na tereny Polski wylały się wszelkie możliwe męty i pomyje z wszystkich możliwych krajów. Wcześniej Polacy byli bardzo otwarci na inne nacje, tak samo swój był Krakus, gdański Niemiec, Ormianin spod Lwowa czy Halicza, Rusin, Wołoch, birżański Szkot, Kurlandczyk, Olęder z Żuław czy ktokolwiek inny. Potem „swój” zaczęło oznaczać, na nasze nieszczęście, Polak-katolik, tfu!



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: W tych dywagacjach jest jeden zasadniczy błąd

mariner4 napisał:

> Wymordowani Żydzi, to byli obywatele polscy, czyli w świetle prawa Polacy, tyle

> że innego wyznania. Oni byli w Polsce u siebie! I mieli takie same prawa jak w

> szyscy. Ale im tego odmówiono.

Wymordowani Polacy to obywatele polscy, czyli w świetle prawa Polacy, tyle, że innego wyznania.

Oni byli w Polsce u siebie! I mieli takie same prawa jak wszyscy. Ale im tego odmówiono.

Wydano ich w ręce siepaczy z NKWD, wskazywano nazwiskami, rodzinami na wywózkę na Sybir, mordowano rękami polskich Żydów w powojennej Polsce.

To też prawda lecz strasznie niewygodna i ciągle zmilczana.

Mało się muwi o holokauście Polaków w czasie wojny i po wojnie – z rąk Polaków wyznania żydowskiego.

Kto kwestionowałby mordowanie Żydów? Chyba ktoś niespełna rozumu.

Kto kwestionuje i stara zię przykryć mordowanie Polaków?

Też to była prawda, też to miało miejsce.

Jednak zmilczane i chowane.



A poza tym uważam, że Jarosław Kaczyński powinien odejść, a jeśli sam z własnej woli nie odejdzie, to powienien zostać postawiony przed właściwym sądem za sponiewieranie godności Rzeczypospolitej, za insynuacje polityczne, za niszczenie autorytetu najwyższych instytucji państwa polskiego, za przyczynianie się do utraty wiarygodności Polski w Europie…

Na temat (I)

G.of.delirium: Ci, którzy współpracowali z okupantami, to najczęściej obywatele II RP narodowości niemieckiej, białoruskiej, litewskiej i właśnie żydowskiej.

eres: Zapewne i Ciebie miał na myśli Tomasz Kranz, szef działu naukowego Muzeum na Majdanku, mówiąc o Polakach – tępych wyznawcach stereotypów: „Wizja kraju bohaterskiego i umęczonego wyklucza krytycyzm. Zgodnie z tą wizją cały naród walczył z okupantem, nielicznych kolaborantów likwidował ruch oporu, Polska ucierpiała najbardziej spośród wszystkich państw biorących udział w wojnie, a zbrodni wojennych dopuszczali się Niemcy, sowieci, Ukraińcy, litewscy szaulisi, tylko nie Polacy.”

Prof. Leszek Gondek („Polska karząca 1939-1945”):

Tylko w Okręgu Krakowskim AK ujętych było ponad 5000 denuncjantów, w samym Krakowie pracowało w roku 1943 na rzecz okupanta około 2000 osób. Zdrajcy byli różnych profesji i statusu i wywodzili się z różnych środowisk, także naukowych.

Wyroki śmierci wykonano na wielu zdrajcach, również na oficerach WP, także wyższych rangą, na oficerach AK, na księżach, a także na synu b. prezydenta Poznania (Ratajskim).

Przykładem szczególnie haniebnej kolaboracji zbiorowej była postawa funkcjonariuszy policji polskiej, t.zw. „granatowej”. W okresie okupacji w szeregach tej formacji służyło 10 do 11 tysięcy przedwojennych policjantów, z pośród 28 tys. funkcjonariuszy Policji Państwowej II. Rzeczypospolitej (w całym kraju!). Policjanci polscy w służbie okupanta byli bezwzględnie zwalczani przez podziemie. Tylko nieliczni z nich współpracowali z podziemiem. Np. wywiad niemiecki oceniał, że w dystrykcie radomskim współpracowało z podziemiem ok. 6 % polskich policjantów. Podana przeze mnie liczba 43 policjantów skazanych przez sądy podziemia na śmierć, to tylko cząstka wyroków wydanych na granatowych policjantów.

Historycy przyjmują, iż wykonano około 2500 akcji wyrokowych na około 3000 do 3500 wydanych przez sądy podziemia wyroków śmierci na zdrajców i delatorów.”


Z okupantem niemieckim czynnie współpracowało kilku biskupów polskich. Najbardziej gorliwego spośród nich, biskupa podlaskiego (GG), Czesława Sokołowskiego [byłego rektora KUL (1924–1925)], sąd podziemnego państwa skazał na karę śmierci.

Trzeba też wymienić 250 tys. Polaków służących w hitlerowskich formacjach militarnych. Kto uwierzy ich zapewnieniom – włącznie z dezerterami, którzy wstąpili do II Korpusu – że nie byli aktywnymi żołnierzami niemieckich jednostek? Jak postępowali polscy wermachtowcy, gdy ich niemieckie jednostki dokonywały zbrodni? Czy może stawali z boku?

Wszyscy ci polscy wermachtowcy to mężczyźni wywodzący się spośród 3,5 miliona Polaków, którzy wyrazili zgodę na zniemczenie swoje i swoich rodzin podpisując folkslisty poszczególnych trzech grup.

G.of.delirium: Do tej pory po żydowskiej stronie nie znalazł się przywódca, który powiedziałby prawdę i przeprosił Polaków za haniebną postawę swoich rodaków w czasie wojny w służbie ZSRR i Kominternu.

eres: A czy słyszałeś o jakimś przywódcy Polaków, któryby przedstawił swoim rodakom całą prawdę o haniebnej postawie niemałej części swoich rodaków: o ich współpracy z Kominternem, z KPZR, z niemieckim okupantem, któryby jasno stwierdził, że ponad 2,5 miliona Polaków, członków KPP, PPR i PZPR było w istocie utrwalających podporządkowanie swojego kraju wrogowi Polsce – sowietom? Polacy ci byli zaprzeczeniem polskich patriotów, w istocie byli to ludzie o mentalności folksdojcza.

G.of.delirium: Czy w filmie pokazano chociaż jednego działacza KPZB, który w 1939 witał kwiatami RKKA (Raboczo-Krestianska Krasnaja Armija)eres: Historyk Marek Jan Chodkiewicz o witaniu sowieckich najeźdźców: „[…] Takie wypadki miały miejsce w Baranowiczach, Ciechanowcu, Kowlu, Bracławiu, Różanej, Białymstoku, Horochowie i w wielu innych miejscowościach. Oprócz Żydów w uroczystościach powitalnych brali udział Ukraińcy, Białorusini, a na początku nawet nieliczni Polacy…”

Ani w tym filmie, ani w żadnym innym nie pokazano także Polaków witających łukami triumfalnymi wkraczających do Polski wojsk okupanta niemieckiego.

Tenże historyk M.J.Ch.: „[…] Komendant policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa w Warszawie melduje, że ludność polska w rosyjskiej strefie wpływów ogólnie okazuje wielką satysfakcję z powodu inwazji niemieckiej. W wielu wsiach wystawiano łuki triumfalne dla żołnierzy niemieckich. Co więcej, wyraża się życzenia stworzenia polskiego legionu przeciwko bolszewikom.”

„[…] 17 lipca 1941 roku, Heydrich meldował, że we Lwowie >>polska inteligencja, w odróżnieniu od Polaków w Generalnym Gubernatorstwie, w ogóle nie okazuje wrogości wobec Niemców. Usiłuje wszelkimi sposobami urzędy niemieckie przekonać o swoim pozytywnym nastawieniu do Rzeszy<<.”

Inny historyk, Marek Wierzbicki, pisze (dot. Słonimia): „[…] W pierwszych dniach po ucieczce Sowietów […] pospólstwo polskie, białoruskie i żydowskie rabowało sklepy i magazyny. Kres grabieżom położyli Niemcy, którzy sami zajęli się rabunkiem. Odwrotnie niż we wrześniu 1939 roku, to miejscowi Polacy wyszli tłumnie na ulice zamanifestować radość z powodu wkroczenia wojsk niemieckich i zakończenia rządów sowieckich. […] Ludność polska, białoruska i rosyjska wskazywała Niemcom sympatyków władzy sowieckiej, których natychmiast rozstrzeliwano na miejscowym cmentarzu.”

Re: chcą,jednak należy być dokładnym…

tanebo napisał:

> OK! To jaka jest różnica między tobą a Niemcami którzy się tłumaczą:”tego nie z

> robił Wehrmacht tylko SS nie mówcie więc że zrobili to Niemcy”? Nie zrobili teg

> o Polacy tylko stalinowcy?

Ta różnica jest bardzo istotna – Wehrmacht oraz Schutz Staffeln były organizacjami stworzonym przez samych Niemców w ich własnym i niepodległym państwie (czyli III Rzeszy Niemieckiej), natomiast UB czy też KBW został stworzony oraz obsadzony na kluczowych stanowiskach przez obywateli ZSRR(np. Romkiewicz, Fejgin, Brystigerowa) lub etatowych funkcjonariuszy Kominternu (np. B. Bierut). W latach 1944-1956 mieliśmy w Polsce do czynienia z sowiecką okupacją, tak samo brutalną jak niemiecka.

Re: Co ty chcesz udowodnic ?

Udowadniasz cos co dawno jest udowodnione…natomiast zupelnie nie rozumuesz owczesnego kontekstu i zlozonych sytuacji.

Wiec po chlopsku:

Polacy nie zabijali Zydow dlatego ze Zydzi zabili Chrystusa.

Zydow zabijano dla pieniedzy….i by zbito kazdego innego gdyby znajdowal sie na miejscu Zydow.

Odpwiedzialnosc zbiorowa jest powszechnie stosowana podczas wojny….i gdyby Marsjanie tak sie zachowali w czasie okupacji sowieckiej jak Zydzi to tez by ich spalili w stodole razem z pomnikiem Lenina. Jedwabne to zemsta…okrutna ale zemsta.

Wiec przestan bredzic o antysemityzmie tylko zajmnij sie analiza zachowan spolecznych podczas wojny.



Nowe forum. Zapraszam

forum.gazeta.pl/forum/f,168213,Spiskowa_Historia_Swiata.html

Re: Film był b. potrzebny ponieważ Polacy są:

Działy się i bardziej makabryczne i niepojete historie. Tak to prawda, niemniej ta prawda rozpatrywana w oderwaniu od historycznego kontekstu zdaje się wyglądać na niepełną i zakłamującą obraz tego co się tak naprawdę działo pod sowiecko- niemiecką okupacją.

Taki wyrwany element z całej okrutnej układanki jaką była II WŚ.

„Trzeba podkreślić, że niezależnie od tego, czy te konsekwencje były, czy nie, to ludzie się bali. Każdy, kto decydował się na ukrywanie Żyda, musiał się liczyć z tym, że może za to zapłacić śmiercią. ” – Barbara Engelking-Boni.



Piorunochron na kościelnej wieży jest najlepszym dowodem na to, że wszyscy czasami miewamy wątpliwości.

Re: Film był b. potrzebny ponieważ Polacy są:

tw_wielgus napisał:

> Za głupiś bozon – mówię Ci – za głupiś.

> Nawet nie staraj się tego objąć rozumkiem, bo napinając się do granic możliwośc

> i jeszcze przepuklinę złapiesz.

Zauważyłem jaki jesteś mądry i jakie mądrości wypisujesz.

Kiedyś z tobą dyskutowałem o powojennym podziale Europy i pamiętam, że ignorantem nazwali cię również inni.

Odpuszczę sobie polemikę z tobą po twoim rewelacyjnym stwierdzeniu jak to Polacy ochoczo wyjeżdżali na Sybir.

Re: Film był b. potrzebny ponieważ Polacy są:

Przykre to lecz prawda.Polacy często pomagali lub inicjowali mordowanie innych Polaków.W Wsi Zbydniów do dnia dzisiejszego tamtejsi mieszkańcy pokazują miejsce gdzie lezą zwłoki dwóch małych(ok 5 i 7 lat) dziewczynek zastrzelonych przez esesmana.Inicjatorem mordu był Polak Bielecki którego te dzieci ukrywające się w lesie prosiły o coś do jedzenia.Bielecki kazał im poczekać na skraju lasu i zamiast chleba przyprowadził esesmana z stacjonującego w wsi obozu organizacji Todta. W sąsiedniej wsi Skowierzyn tamtejsi mieszkańcy urządzali z Niemcami polowania na Żydów(również katolików) którzy ukrywali się w szuwarach nad Sanem próbując ratować życie przeprawiając się na sowiecka stronę (Na Sanie była w tym miejscu granica pomiędzy GG a CCCP,większość tych którym się udało była przez sowietów mordowana jako szpiedzy i prowokatorzy) Polacy powozili bryczkami z których Niemcy strzelali do tych którzy się ukrywali .Zabawa była przednia,lala się woda,Polacy którzy mieli prawo do „zdobytego” mienia stawiali.Tamtym Polakom nie przeszkadzało to później witać chlebem i sola radzieckich wyzwolicieli a wy „prawdziwi patrioci” ich dzisiaj bronicie.

Re: Film był b. potrzebny ponieważ Polacy są:

Na Sybir Polacy wyjeżdżali chętnie i z własnej nieprzymuszonej woli. Dokumentuje to inny film fabularny – „Czterej pancerni i pies”

Do Katynia,Ostaszkowa, Starobielska stali w kilometrowych kolejkach by zostać tam z własnej i nieprzymuszonej woli wyjechać.

Następnie z obawy by Stalin ich nie wysłał z powrotem do GG zarządzanej przez niemieckie władze okupacyjne, poprosili radzieckich przyjaciół by strzałem w tył głowy skrócili ich mękę.

Oj wielgus, wiedziałem żeś dureń, nie wiedziałem, że aż taki.