tak

On jest za Einsteinem a nawet przeciw.

Takie banały opowiadają ludzie, którzy nie popierają nikogo,

ale nie mówią o tym nigdy, bo nie chcą nikomu podpaść.

Te dowcipy z rabinem w roli głównej

pokazują jak taka postawa działa w praktyce.

zgadzam się w pełni …

…z tobąi też tak myślę podobnie:

gandalph napisał:

Sęk w tym, że u nas kopiuje się to, co na Zachodzie najgorsze.

Najbardziej utkwiły mi w pamięci przedstawicielki transformacji polskiej pierwotnej z roku 90-tego stojące na trasie w lesie dąbrowskim na Opolsczyżnie i nie tylko.

Najgorsze to w tym wszystkim,że do głosu doszli qoorwa i złodziej,czyżby to była polska elyta ?

Nie daj Boże.

Tak sobie myślę,że jest to zemsta polskich komunistów.Z za grobu,a może i nie skoro ten rok ma być rokiem Gierka,więć jeszcze żyją.

Nadzieją.

Ale jak mówią inni:nadzieja matką głupich,być może ale czasami się spełnia.

Historia specjalnie dla oswiecenia erki

erka-4 napisał:

> Dla mnie żadna różnica,ważne,że nazywamy się Polacy,a nie Ruscy lub Niem

> cy i może to i dobrze,że jesteśmy tacy dziwni,podzieleni,skłóceni ,skaczemy sob

> ie do gardeł,a czy inni są inni ?

> Ważne,że jesteśmy wspólnotą a nie jakąś spółką założoną przez obcych.

> Póki co jeszcze potrafimy obcego odróżnić od siebie.

Erka do jasnej holery:Hitler Mowil wlasnie to samo:Te same slowa .Tys sie niczego nie nauczal.Tys jest odporny na wiedze i nie do wy–b-nia. Nowy Gebels przez Ciebie mowi.

To ma byc Twoja Polska nowa demokracja ,o ktorej Ty tak opszernie piszesz ?Wstydzic sie za Ciebie tylko musze.

Re: nie twierdzę,że jestem mądry…

Widzisz, to jest moim zdaniem tak, jak ktoś kiedyś powiedział posługując się przykładem z medycyny: rak we wczesnym stadium jest łatwo wyleczalny ale trudny do wykrycia, zaś w późnym stadium – łatwy do wykrycia ale niezmiernie trudny w leczeniu.

Był czas, gdy usiłowałem pewne rzeczy prostować, ale skutek był tylko taki, że stałem się kimś, nie przymierzając, na kształt wroga publicznego nr 1. Tymczasem w dobrze pojętym interesie każdego społeczeństwa jest to, by istnieli ludzie mający odwagę i możliwość działania wbrew woli/opinii większości. Najbardziej boli mnie degrengolada naszej oświaty, bo to obciąża naszą przyszłość – na dziesięciolecia. I od razu przypomina mi się tutaj przykład z przeszłości w osobie ks. Konarskiego. Tamten miał szczęście o tyle, że miał za sobą mądrych protektorów, teraz takich nie widać. Bez jego starań i zabiegów w wychowaniu młodego pokolenia, które nie chciało się godzić na gnuśność czasów saskich, nie byłoby reform stanisławowskich, fakt, że późno i że to mimowolnie przyczyniło się do upadku Rzeczypospolitej, ale przynajmniej nie pozostawiła ona po sobie smrodu i po dziś dzień jest do czego nawiązywać. Dzisiaj mamy tylko smród a kandydatów na Konarskich nie widać. Sądownictwo, wojsko, policję, gospodarkę można zreformować, ale z mentalnością ludzi jest o wiele gorzej, dlatego bagno oświatowe grozi nam w niedalekiej przyszłości degradacją cywilizacyjną, a z tego możemy się już nie wygrzebać.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

nie twierdzę,że jestem mądry…

…bo najmądrzejszemu idzie ogłupieć w tym naszym kraju czasami,więc tak ci powiem krótko i zwiężle,jeśli to mówisz co mówisz z miłości do swego kraju,to zaczynam cię lubieć,życzę ci wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku,i oby się nie spełniło to co cię marwi najbardziej:

„Chciałbyś, bo to najłatwiej! Pozbyć się z kraju wszystkich niezadowolonych, niesfornych, „nieprawomyślnych”, chodzących własnymi ścieżkami… Zaś resztę ustawić „pod sznurek”, żeby żaden nie wystawał. Znamy z przeszłości takie próby – z wiadomym skutkiem. Otóż dla rozwoju kraju przeważnie najbardziej służą ci niesforni, inaczej myślący.

I ostatnia sprawa, są plwacze i plwacze: jedni robią to ku uciesze gawiedzi i własnej popularności, inni – z troski o wspólne dobro. Przemyśl to sobie.”

Przemyślałem i myślę,że możesz pozostać w kraju,aby prostować co jest zbyt krzywe.

A to,że mówię,że możesz zostać to nie oznacza,iż ja ci pozwalam,bo ja nie mam takiego prawa i mieć go nigdy bym nie chciał.

To ma być twój osobisty przemyślany wybór.

Re: Forum jest/nie jest martwe – niepotrzebne skr

> Nikogo tu nie obchodzi życie erotyczne, czy towarzyskie piszących tu forumowicz

> ów.

> Od takich wywnętrznień są inne fora.

Ale na innych forach maksio nie ma tak łatwo. Np tu: forum.gazeta.pl/forum/f,46,Starsze_dziecko.html dziewczyny sprowadziły go do roli tego, kim w istocie jest. Maksio jest maksocentryczny, więc założyły mu jego własny wątek, który ma już chyba z tysiąc postów, w tym 900 autorstwa maksimuma 🙂

Ale wychodząc od adpersonam do meritum, czasem pan maksimum pisze żałośnie, jak dureń, który się zachłysnął zachodem i nienawidzi wszystkiego co polskie, ale czasem pisze dorzecznie, więc ja bym go ciął, ale nie całkiem, a banować bym nie banował w ogóle 🙂

Co zasię tyczny drugiego adremu, czyli zabierania głosu, ja zabieram rzadko, choć czytam regularnie. I tak pozostanie, bom prosty humanista, z dziedziny mocno nienaukowej 🙂

Re: Forum jest/nie jest martwe – niepotrzebne skr

maksimum napisał:

> Tez uwazam ze moderator jest zamulony ale to jest tylko Polska i nie mozesz za

> duzo wymagac.

Hm, moderator uważa, ze nastepujace Twe teksty nie bardzo pasuja do tematyki forum:

„Mialem kiedys kolezanke na studiach.Piekna,wysoka,ladnie zbudowana,niesamowicie tanczyla,ale …jakos nigdy miedzy nami do niczego nie doszlo.

Do tej pory nie wiem dlaczego mnie podrywala.Moze dlatego ze bylem przystojny,wysoki i tez dobrze tanczylem.Poza tym jestesmy podobni do siebie.Wlosy,karnacja,usmiech na twarzy,wyszukany dowcip.

Spotkalismy sie po ponad 20 latach ,bo bedac w Polsce nie moglem sobie odmowic by zadzwonic do niej.Ona sie nic nie zmienila a ja juz mialem dwoje dzieci.

Rozmawialismy caly dzien i ani razu nie spytalem czy jest z kims a ona w dalszym ciagu patrzyla mnie w oczy tak jak wtedy gdy mielismy po 20 lat. „

Rzeczywiście, nadają sie do innego.

Re: I’m not the world’s most passionate guy.

nikodem123 napisał:

> Grzejesz tylko wątek, pod którym nikt nie chciał zamieścić swojego komentarza?

Spostrzegawczy jestes niki i dzieki ci za to.

Problem ten byl juz w innym miejscu poruszany,ze czym glupszy watek tym wiecej ludzi sie do niego dopisuje,bo nie trzeba sie specjalnie wysilac by pojac pierwszy wpis czy dorownac mu.

Jesli natomiast pierwszy wpis rozpracowany jest wrecz genialnie,to ludziska boja sie tam dopisac,bo co by nie dopisali to zabrzmi glupio.

Dopisales sie natomiast dosc naukowo do najglupszego watka na forum:

forum.gazeta.pl/forum/w,32,141198933,141198933,homoseksualizm_determinowany_na_poziomie_zarodka_.html

i jakos ci on nie przeszkadza rozwijac sie umyslowo.

> Czy potrzebujesz sobie z kimś pogadać o latach młodzieńczych?

> W tym drugim przypadku polecałbym jakieś forum społecznościowe.

A ja bym ci polecal,ze jak sie dopisujesz do watka to pisz na temat,nawet jakby to mialo zabrzmiec smiesznie.

Domyslam sie ze spotkales w zyciu tak lesbijki jak i homo i pewno masz jakies swoje przemyslenia na ten temat.

1-Czy sa homo od urodzenia?

2-Czy kwestia doboru naturalnego powoduje rodzenie sie dzieci homo?

3-Jaki % ludzi wchodzi do towarzystwa homo ze wzgledow materialnych,by popchnac swoja kariere do przodu.

4-Kazdy chyba o tym wie,ze modelki i aktorki(w tym Tom Cruise) spia na lewo i prawo by wepchnac sie na afisz.

Re: A co fizycy i inzynierowie ? -another new tool

To nic dziwnego iż P.T. pomruk napisał, że rezydujący pod www.sabiosciences.com/sciglobe.php pomógł mu w rozwiązaniu pewnego problemu medycznego. Otóż moim zdaniem dziedzina nauki, jaką jest medycyna jest niezwykle dobrze zorganizowana ( vide wcześniejsze narzędzia takie jak Index Medicus

– > MEDLINE – > PubMed)

Nie wiem na ile sprawnie są zorganizowani fizycy, technicy, inżynierowie. Czy mają oni tak sprawne bazy danych o swoich publikacjach ?

Przy okazji zwracam uwagę na kolejne nowe zjawisko i narzędzia.. Aby je przedstawić .. zacytuje fragment listu jaki wysyłałem niedawno do mojej byłej podwładnej.., która zwróciła mi uwagę na pewne czasopismo typu „Open Access” o IF = 4,7 . Napisałem do prof. M. M-W.:

[ .. 1. Po pierwsze powinniśmy sobie zdawać sprawę, że ostatnio „następuje zalew” czasopismami typu „Open Access”. Witryna umożliwiająca przeglądanie tych czasopism jest dostępna pod.: www.doaj.org/doaj?func=home&uiLanguage=en . Z witryny tej cytuję fragment danych o przykładowym, jednym czasopiśmie o tytule „BMC Public Health” dostępnym już szczegółowo pod.: www.biomedcentral.com/bmcpublichealth/about

[ IF = 2,0 ]

W danych o tym czasopiśmie można się doszukać fragmentu dotyczącego opłat.: { „ Article-processing charges … Open access publishing is not without costs. BMC Public Health therefore levies an article-processing charge of 1960 $ for each article accepted for publication. …” }

Tak więc współcześnie .. jeśli się ma pieniądze jest łatwo opublikować artykuł. Trochę niejasne jest dla mnie czy pisma te drukują także na papierze, czy są one całkowicie ..typu „Internetowego” . ..}

Ale tak nawiasem mówiąc .. odnośnie treści przedstawianych w innych rozwijanych aktualnie wątkach .. ta lansowana przezemnie nowa maszyna jest bezbronna wobec problemu homosexualismu. Na pytanie o genetyczne uwarunkowania tego zaburzenia rozwojowego „listuje „tylko jedna pracę .: { Acta Genet Stat Med. 1957;7(2):445-6. The family constellation and homosexualism. MARTENSEN-LARSEN O.}

~ Andrew Wader

Re: __ czy w pierwotnym stadzie pierwotnych ludzi

Sprawa jest skomplikowana i ciekawa, czy może poza samcem alfa była także samica alfa? Odnosnie takiego układu jak w temacie wiem że tak się dzieje u psowatych, więc u ludzi też tak mogło być. Odnosnie okresu jaki mnie interesuje to czas kiedy ludzie okiełznali już ogień i zamieszkiwali jaskinie. Może i jest tak że samica wybierała samca, ale wybierała go własnie dlatego ze był tym przywódcą. Trudno sobie wyobrazić przecież sytuacje gdzie najpiekniejsza w stadzie samica odmówi alfie, jest to sprzeczne prawami natury – no chyba że pojawił sie właśnie nowy kandydat na przywódce.

Re: __ czy w pierwotnym stadzie pierwotnych ludzi

Zapewne tego sie nie dowiemy. Nie czytalem na ten temat nic na scianach pierwotnych jaskin. Chociaz biblia cos niecos na ten temat sugeruje. Waz, ktory skusil Ewe na pewno jednym koncem do Adama byl przyrosniety. Co do samcow no to wychodzi na to, ze aby samiec ten status alfy mogl utrzymac no to musial sie wykazywac. Zabieral ze soba kilku, do epsilon wlacznie by przytaszczyc kawalek jakiego mamuta. W tym czasie z haremu alfy nawet jakiemus omedze moglo sie udac co nieco uszczknac. Poza tym wydajnosc reprodukcyjna samca, nawet alfy do potegi, jest ograniczona. Tak to natura stworzyla dla powiekszenia obszaru doboru naturalnego czy innego prawa ewolucji. Pewna role odgrywa tu takze genetycznie uwarunkowany fakt nudzenia sie samca jedna partnerka czy nawet kilkoma gdy je za czesto uzywa. No i najwazniejsze to to, ze to nie samiec wybiera partnerke tylko ona; najpierw wabi, skrzykuje wszystkich samcow z okolicy a potem sobie wybiera jednego i czesto nie koniecznie najwiekszego, najsilniejszego czy najtwardszego. Wazne jest rowniez fi.

Pzdr

Tornad

Re: Sarmaci tu nie mieszkali

ossey napisał:

> Tak zyli…tylko czy znikneli ?

>

> Zachecam do przeczytania artykułu na temat genezy slowian i badan genetycznych.

> ..brdzo ciekawa lektura.

> upadeknarodu.cba.pl/etnogen-slowian.html

> Wiem ze w powszechnie przyjetej hronologii histrycznej Slowianie pojwili sie na

> naszych terenach w czasach wedrowek ludow…tylko nauka ma nowe mozliwosci, kt

> ore nazywaja badania genetyczne.

I co to ma do rzeczy, skoro uprawiasz mitologię narodową?



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: Tytułem uzupełnienia

Ty nie fantazjujesz, lecz masz braki w podstawowej wiedzy.

Rzeczpospolita nie miała problemu tureckiego, zapamiętaj sobie wreszcie. Turkom ziemie na północ od Karpat były potrzebne do chrzanu tarcia. Podobnie Polsce nie były potrzebne ziemie na południe od Karpat. Jeśli – przykładowo – wyprawiał się tam hetman Zamoyski, to nie po to, aby coś podbijać, tylko dlatego, że w pewnym momencie wytworzyła się tam próżnia polityczna, a więc lepiej było osadzić na tronie wołoskim czy mołdawskim władcę przyjaznego Polsce niż figuranta czy to Habsburgów, czy Turcji.

Podstawowym przeciwnikiem Turków w Europie byli Habsburgowie, zatem każdy, kto się z nimi sprzymierzał, był automatycznie przeciwnikiem, wojny polsko-tureckie można policzyć na palcach jednej ręki: w 1620 r. została sprowokowana przez Polskę, a spowodowana przez dyplomację niderlandzką (poszukaj sobie Cornelius Haga); w 1634 r. wyprawa Abazy-paszy miała charakter pół-prywatny, sułtan odciął się od tego; w 1672 r. była prostą konsekwencją rozejmu w Andruszowie; 1683 – wojna prewencyjna w sojuszu z Habsburgami, akurat w tym przypadku jak najbardziej w interesie Polski; 1683-99 – w ramach Ligi Świętej. I na tym koniec.

Zupełnie inna sprawa z Chanatem Krymskim, który niby to był lennikiem tureckim, ale często działał samodzielnie, zależnie od koniunktury. Poza tym, niejednokrotnie było tak, że napady ord odbywały się bez woli, a nawet wiedzy chana. Jednakże ten ostatni wątek tylko dla porządku.

Zauważ pewną prawidłowość: ilekroć spore szanse podczas elekcji w Polsce miał kandydat francuski, tylekroć na południowej granicy był idealny spokój. To o czymś świadczy!



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: Sarmaci tu nie mieszkali

Tak zyli…tylko czy znikneli ?

Zachecam do przeczytania artykułu na temat genezy slowian i badan genetycznych…brdzo ciekawa lektura.

upadeknarodu.cba.pl/etnogen-slowian.html

Wiem ze w powszechnie przyjetej hronologii histrycznej Slowianie pojwili sie na naszych terenach w czasach wedrowek ludow…tylko nauka ma nowe mozliwosci, ktore nazywaja badania genetyczne.



Nowe forum. Zapraszam

forum.gazeta.pl/forum/f,168213,Spiskowa_Historia_Swiata.html