Re: śmieszny paradoks

stefan4 napisał:

> neuroleptyk:

> > „Najmniejsza liczba naturalna niedefinowalna w mniej niż dziesięciu słowa

> ch”

>

> Ty to masz jednak zapał do dowcipów z wielką siwą brodą… Tylko nie umiesz ic

> h dobrze opowiedzieć.

>

> neuroleptyk:

> > Skoro możemy zdefinować tylko skończoną ilość liczb używając mniej niż

> > dziesięciu słów

>

> Już skucha. Po polsku, używając mniej niż 10 słów, można zdefiniować [b

> ]nieskończoną[/b] ilość liczb, bo język polski ma nieskończenie wiele słów. Ot

> o nieskończony ciąg słów języka polskiego:

>

> jednokrotny

> dwukrotny

> trzykrotny

> . . .

> dwudziestodwukrotny

> dwudziestotrzykrotny

> . . .

> dwatysiącedwunastokrotny

> dwatysiącetrzynastokrotny

> . . .

No to zamien słowa na ilość użytych liter. Zastanawiam sie tylko czemu podałeś krotny a nie krotna



„Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona.” – Eugene Bleuler

Re: śmieszny paradoks

neuroleptyk:

> „Najmniejsza liczba naturalna niedefinowalna w mniej niż dziesięciu słowach”

Ty to masz jednak zapał do dowcipów z wielką siwą brodą… Tylko nie umiesz ich dobrze opowiedzieć.

neuroleptyk:

> Skoro możemy zdefinować tylko skończoną ilość liczb używając mniej niż

> dziesięciu słów

Już skucha. Po polsku, używając mniej niż 10 słów, można zdefiniować nieskończoną ilość liczb, bo język polski ma nieskończenie wiele słów. Oto nieskończony ciąg słów języka polskiego:

  jednokrotny

  dwukrotny

  trzykrotny

  . . .

  dwudziestodwukrotny

  dwudziestotrzykrotny

  . . .

  dwatysiącedwunastokrotny

  dwatysiącetrzynastokrotny

  . . .

Kumasz, jak idzie dalej? — to nie moja wina, że liczebniki zakończone na ,,-krotny” pisze się razem, więc stanowią pojedyncze słowa. Opowiedz ten dowcip albo w jakimś języku obcym, albo jeśli po polsku, to dopiero po zmianie pisowni.

neuroleptyk:

> zbiór liczb naturalnych jest dobrze uporządkowany, więc każdy niepusty podzbiór

> ma element najmniejszy

Każdy niepusty podzbiór, niepusty

– Stefan

Zwalczaj biurokrację!

Re: Moralność naukowca?

Nie masz jednej moralności, tym bardziej „moralności naukowej”, cokolwiek by to miało znaczyć.

Z góry zakładasz, że jedynie słusznym jest odkrywanie świata bez założenia, że ktoś za jego prawami stoi. W porządku, twoje prawo.

Niemniej, nie jesteś w stanie w żaden sposób wykazać, że ktoś, kto wierzy w dowolnego Boga, jest w czymkolwiek gorszy od ciebie, jeśli wasze publikacje naukowe w danej dziedzinie będą spełniać te same kryteria rzetelności metodologicznej. Tyle, że w wywiadzie ty powiesz, że to prawa natury (albo coś podobnego), on – że odkrywa świat stworzony przez swojego Boga.

W publikacjach naukowych Heller i wielu wierzących naukowców jest równie rzetelnych ja ci niewierzący. A ich osobiste poglądy? Mogą wierzyć nawet w purchawki z Lacre 🙂

I tu podziękuję ci za dyskusję, bowiem zaczynamy się zapętlać bez dorzucania kolejnych argumentów.

Historia specjalnie dla oswiecenia erki

erka-4 napisał:

> Dla mnie żadna różnica,ważne,że nazywamy się Polacy,a nie Ruscy lub Niem

> cy i może to i dobrze,że jesteśmy tacy dziwni,podzieleni,skłóceni ,skaczemy sob

> ie do gardeł,a czy inni są inni ?

> Ważne,że jesteśmy wspólnotą a nie jakąś spółką założoną przez obcych.

> Póki co jeszcze potrafimy obcego odróżnić od siebie.

Erka do jasnej holery:Hitler Mowil wlasnie to samo:Te same slowa .Tys sie niczego nie nauczal.Tys jest odporny na wiedze i nie do wy–b-nia. Nowy Gebels przez Ciebie mowi.

To ma byc Twoja Polska nowa demokracja ,o ktorej Ty tak opszernie piszesz ?Wstydzic sie za Ciebie tylko musze.

Re: Forum jest/nie jest martwe – niepotrzebne skr

dum10 napisał:

> a Majka jest jedynym czlowiekiem ktory mnie zrozumial.

Ja jestem pewien ze cie dobrze rozumiem,ale ty wolisz zeby cie Majka rozumiala i nawet cie rozumiem.

> To,co ona pisze na tym forum jest naprawde nauka,a i ona sama jest prawdziwym n

> aukowcem i to osiagajacym wyniki na oczach forumowiczow.

OK,ja tez ja lubie.Chyba moge?

Re: Forum jest/nie jest martwe – niepotrzebne skr

dum10 napisał:

> maksimum napisał:

> > O to wlasnie walcze,by dyskusja byla ciekawa.

>

> To ma byc naukowa,ciekawa dyskusja a nie Twoje gryzmoly.

> Ze tez nie ma Ci kto powiedziec zebys sie opamietal i przestal sie osmieszac.

————–

Probuje sobie przypomniec jakis twoj post,ktory moglby utkwic mnie w pamieci,szukam,szukam i trafiam na kompletna pustke.

Wszystkie twoje posty sa nudne jak flaki z olejem,no chyba moze poza jednym:

———-

dum10 napisał:

> majka_monacka napisała:

>

> > Czyżby posiadały dusze i poczucie tożsamości?

>

> Majka,to naprawde Ty ? Patrze na date postu i nie moge uwierzyc.

> Kamien mi z serca spadl.:)

————

forum.gazeta.pl/forum/s,32,139792911,141114178.html?rep=2

Ten sie zdecydowanie wybija na pierwsze miejsce.

Takiego talentu jak ja nigdy nie miales ani ci nie grozi w przyszlosci,wiec co ci zostalo,poza eliminowaniem lepszych by samemu lepiej wygladac?

Czyzby to byl nieodlaczny skladnik polskiej natury,bo widze to u wielu na tym forum.

Jak zlapiesz zlota rybke to nie pros o wiecej talentu lecz zeby sasiadowi krowa zdechla.

Powiem ci jeszcze jedno…

erka-4 napisał:

Ale najpierw dygresja. Kiedyś, dawno temu, czytałem taką anegdotę-nie anegdotę. Po pewnym amerykańskim koncernie oprowadzano zagranicznego gościa. „Czym ten dział się zajmuje?”- ten spytał. „Bieżącymi kłopotami” – padła odpowiedź. „A tamten?”. „Kłopotami przyszłymi” – usłyszał w odpowiedzi.

Otóż ja dostrzegam właśnie przyszłe, poważne kłopoty Polski; chciałbym się mylić.

> …nie twierdzę,że jest całkiem dobrze,mogłoby być lepiej,też bym sobie życzył,

> ale sr.ł we własne gniazdo nie będę jak ty to czynisz,bo nie wypada,a co popsut

> e naprawiać trzeba i to nam się uda,bo my som Polacy uparci,a czy to wada ?

> Tobie jak się tak strasznie Polska nie podoba to wolna droga,granice są już otw

> arte,szeroko dla wszystkich,czyżbyś nie zauważył tego ?

> Możesz wyjechać do Ameryki,tam dom dostaniesz za darmo,bo pełno ich stoi pustyc

> h.

Chciałbyś, bo to najłatwiej! Pozbyć się z kraju wszystkich niezadowolonych, niesfornych, „nieprawomyślnych”, chodzących własnymi ścieżkami… Zaś resztę ustawić „pod sznurek”, żeby żaden nie wystawał. Znamy z przeszłości takie próby – z wiadomym skutkiem. Otóż dla rozwoju kraju przeważnie najbardziej służą ci niesforni, inaczej myślący.

I ostatnia sprawa, są plwacze i plwacze: jedni robią to ku uciesze gawiedzi i własnej popularności, inni – z troski o wspólne dobro. Przemyśl to sobie.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Aleś ty głupi

erka-4 napisał:

> …nie twierdzę,że jest całkiem dobrze,mogłoby być lepiej,też bym sobie życzył,

> ale sr.ł we własne gniazdo nie będę jak ty to czynisz,bo nie wypada,

A ja będę s.ał na wszystko i wytykał wszystko, co mi się nie podoba. Mało mnie obchodzi, czy wypada, czy nie.

>a co popsut

> e naprawiać trzeba

Właśnie cały czas mówię, że chętnych do naprawy nie widać, za to do psucia – aż do wypęku!

>i to nam się uda,bo my som Polacy uparci,a czy to wada ?

Samym uporem niczego nie zdziałasz, rozumu trzeba!

> Tobie jak się tak strasznie Polska nie podoba to wolna droga,granice są już otw

> arte,szeroko dla wszystkich,czyżbyś nie zauważył tego ?

Gdyby mi ten kraj wisiał niczym kilo kitu na agrafce, dawno bym to zrobił, a miałem po temu wielokrotnie okazję. Ale nie będę, jak ty, udawał, że wszystko jest cacy.

Przypomnę poza tym, że był w Polsce czas, gdy szlachta żyła w błogostanie zadowolenia z siebie, a kraj gnił. Teraz też tak jest, ja nie mam zamiaru zamykać na to oczu i będę mówić o tym głośno.

> Możesz wyjechać do Ameryki,tam dom dostaniesz za darmo,bo pełno ich stoi pustyc

> h.

Kpisz czy o drogę pytasz? Poza tym, patrz wyżej.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: w oparach eteru

Jak bylem mlodszy tez tak myslalem. Ale zdanie zmienilem jak taka zyle na wlasne oczy zobaczylem. W miejscu, ktore opisalem podloze gruntowe bylo „zbudowane” z gruntow spoistych, malo spoistych, glownie zoltych glin pylastych. I lekko zapiaszczone piaskiem grubym. I teraz wyobraz sobie, co sie dzieje gdy przez taki grunt przeplywa woda gruntowa. Otoz ona wyplukuje czastki najdrobniejsze. Po powiedzmy kilkuset latach grunt w tym miejscu ulega niejako zapadnieciu ale woda nadal przez niego laminarnie przeplywqa. Po ilus tam latach w tym uprzywilejowanym juz ciagu wodnym tworzy sie bardziej lub mniej zblizony do kolowego obrys, w ktorym grunt wypelniony jest piaskiem powstalym jako pozostalosc po wyplukanych czastkach drobniejszych. I w takiej formie to widzialem gdyz pilnie sledzilem kopanie studni przez studniarza. Ten obrys, przekroj tej zyly byl ewidentnie widoczny na scianie kolowego wykopu, w ktory potem wstawiono kregi betonowe a przestrzen pomiedzy sciana a betonami zasypano piaskiem. Ta „moja” zyla wodna miala kolor rozowy, czerwonawy a to zapewne z uwagi na zawartosc zelaza w tej wodzie. O srednicy okolo 30 – 40 cm. I jak napisalem, byla znaczna roznica w uziarnienu gruntu. Niestety nie mam zdjecia ale jak nie wierzysz to kiedys jak tam pojade na wycieczke to foto tej studni zrobie. Najciekawsze jest to, ze w odleglosci okolo 40 m od tej studni ida tory kolejowe w glebokim na okolo 10 m wykopie. I ta woda splywajaca z malej zlewni nie wplywa do tego wykopu tylko poszla swoja, zapewne utarta czy wyplukana wczesniej przez stulecia droga.

Ja rozdzkarzem nie jestem i przedlozylem Ci te „zyle” okiem fachowca od geotechniki. W koncu to osuwisko pod torami skutecznie zatrzymalem. A bylo to ze 40 lat temu. No ale Ty zapewne nie uwierzysz; z takim przekonaniem stwierdziles, ze zyl wodnych nie ma, no to niech Ci bedzie…

Moze inni Czytelnicy, ktorzy moj tekst moze przeczytaja – uwierza zatem moj trud i doswiadczenie nie pojda calkiem na marne.

Tornad

Re: Tytułem uzupełnienia

Ty nie fantazjujesz, lecz masz braki w podstawowej wiedzy.

Rzeczpospolita nie miała problemu tureckiego, zapamiętaj sobie wreszcie. Turkom ziemie na północ od Karpat były potrzebne do chrzanu tarcia. Podobnie Polsce nie były potrzebne ziemie na południe od Karpat. Jeśli – przykładowo – wyprawiał się tam hetman Zamoyski, to nie po to, aby coś podbijać, tylko dlatego, że w pewnym momencie wytworzyła się tam próżnia polityczna, a więc lepiej było osadzić na tronie wołoskim czy mołdawskim władcę przyjaznego Polsce niż figuranta czy to Habsburgów, czy Turcji.

Podstawowym przeciwnikiem Turków w Europie byli Habsburgowie, zatem każdy, kto się z nimi sprzymierzał, był automatycznie przeciwnikiem, wojny polsko-tureckie można policzyć na palcach jednej ręki: w 1620 r. została sprowokowana przez Polskę, a spowodowana przez dyplomację niderlandzką (poszukaj sobie Cornelius Haga); w 1634 r. wyprawa Abazy-paszy miała charakter pół-prywatny, sułtan odciął się od tego; w 1672 r. była prostą konsekwencją rozejmu w Andruszowie; 1683 – wojna prewencyjna w sojuszu z Habsburgami, akurat w tym przypadku jak najbardziej w interesie Polski; 1683-99 – w ramach Ligi Świętej. I na tym koniec.

Zupełnie inna sprawa z Chanatem Krymskim, który niby to był lennikiem tureckim, ale często działał samodzielnie, zależnie od koniunktury. Poza tym, niejednokrotnie było tak, że napady ord odbywały się bez woli, a nawet wiedzy chana. Jednakże ten ostatni wątek tylko dla porządku.

Zauważ pewną prawidłowość: ilekroć spore szanse podczas elekcji w Polsce miał kandydat francuski, tylekroć na południowej granicy był idealny spokój. To o czymś świadczy!



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.

Re: Znaczy ty i Luter tę odpowiedzialność uznaliś

A ilu zginęło na przestrzeni dziejów, zanim się urodziliście, opróc

> z tych Żydów? I tak cały dzień przyjmujecie te winy na siebie, przepraszacie, b

> iczujecie się, od rana do wieczora? Jest to chyba wystarczający powód dla wizyt

> y u psychiatry?

Ci paranoicy przyjmują na siebie odpowiedzialność za każdą zbrodnię dokonaną w Polsce od X w. … :)))

Re: Cedynia,Jedwabne- mity założycielskie judeopo

… a skąd ty – bmw1-953 – wiesz, ile trzeba benzyny, do podpalenia stodoły z żydami??? skąd wiesz, że inaczej nie można było podpalić tej stodoły z żydami???

Skoro prawdziwe jest, że Polak, jak trzeba, to i z kija wystrzeli, to… – nie ma innych sposobów na podpalenie????



Tylko(!) pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,

będzie Polak mógł z Polką a Polka z Polakiem????