Amerykę odkryłeś?

petrucchio napisał:

> Leo Behe, syn Michaela:

> www.thejoyfulatheist.blogspot.com/

To, ze syn Michaela Beheego (student filozofii) jest ateistą, to informacja stara jak węgiel. Mam małe mniemanie o jego inteligencji, bez złosliwości. Jakbym przeczytał, że to nauki przyrodnicze odciągneły gpo od przekonania o IP, to mógłbym poczuć się zobowiązany blizej się temu przyjrzec. Ale kiedy przeczytalem, ze to książka Dawkinsa „Bóg urojony” zburzyła jego wiarę, to po prostu żal mi sie zrobił,o tego małolata. Naprawdę trzeba być łatwowiernym i mieć mało pomyslunku, żeby dać się zwiećś tej pseudofilozoficznej papce. Jest faktem, ja wierze w Boga Biblii, ale nawet jakbym odrzucił Pismo Święte, to i tak nie odrzucił bym IP w przyrodzie, poniewaz do IP w przyrodzie przekonują mnie argumenty przyrodnicze nie bioblijne. Richard Dawkins w swoim 'Bogu urojponym’ tylko jeden rozdzial poswiecił teorii IP. TRZEBA PRZYZNAC, ZE ZAPREZENTOWAŁ MODEL/ „WYJASNIENIE” TEORETYCZNY EWOLUCJI WITKI BAKTERYJNEJ. Napisał,ze WYEWOLUOWAŁA STOPNIOWO:), to przekonało Leo Beheego?

Nie ponieważ do odrzucenia przekonan ojca nie skłoniły go fakty przyrodnicze tylko filozoficzne. Z resztą czytając jego bloga (i rozne wywiady) NIGDZIE on nie podwazxa merytorycznie koncepcji nieredukowalnej złozoności. Ot blog jego zawiera chłopiecy pseudofilozoficzny bełkot, który jest raczej przejawem buntu i rozczarowania.

Przypadek ten zadaje klam jakoby dzieci wyznawcow IP zawsze byli poddawani indoktrynacji religijnej. Jedyne co dziwi, i co jest zalosne, to to, ze w amerykanskim internecie fakt przejscia juniora Behe na ateizm uzyto jako argumentu przeciwko koncepcji IP. YY WIDZĘ TEŻ SIĘ TYM FAKTEM Z ROZKOSZĄ POSIŁKUJESZ. No coż na bezrybiu i rak ryba.