Co do liczby konfidentów…

sjs2011 napisał:

> Nie wiem skąd ta informacja o 77 tys kapusiach ale jest całkiem bez sensu

> bo jaka musiała być rzesza tych co od nich zbierają informacje?

> nawet 700 kapusi to już wyjątkowo dużo

> nawet jeśli wliczyć kapusi ze srodowiska komunistów – wszak przyjaźń trwała od

> sierpnia 39 do czerwca 41 nie wyjdzie więcej niż 1000

> Kapusi likwidowało podziemie dość skutecznie – jednym z pierwszych był Jwo Sym

> W 1939 roku w Warszawie mieszkało ponad 10 tys Niemców i co ciekawe większość

> z nich zachowywała sie przyzwoicie

>

Znalazłem kiedyś w necie informację, że w krakowskim gestapo służyło 7 (słownie: siedmiu) funkcjonariuszy, a Niemcy wiedzieli wszystko: kto ukrywa Żydów, kto prowadzi tajne nauczanie itd. itp. Jak sądzisz, skąd Niemcy o wszystkim wiedzieli?

Dalej, znana jest już informacja przekazana swego czasu podziemiu przez mec. Roweckiego (tak, tak, brata gen. „Grota”), który działał w Radzie Głównej Opiekuńczej i z tej racji musiał mieć kontakty z Niemcami. Otóż któregoś razu, gdy coś załatwiał dla RGO, w gabinecie niemieckiego funkcjonariusza zobaczył na ścianie wyrysowany schemat organizacyjny ZWZ/AK, z nazwiskami i adresami.

Mówiąc krótko i węzłowato: całe tabuny szmalcowników, szpicli, konfidentów i donosicieli robiły robotę dla gestapo, SD i Abwehry. Czy było ich aż 77 tysięcy, tego nie wiem.



„Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie”.