Re: Co do liczby konfidentów…

gandalph napisał:

> >

>

> Znalazłem kiedyś w necie informację, że w krakowskim gestapo służyło 7 (słownie

> : siedmiu) funkcjonariuszy, a Niemcy wiedzieli wszystko: kto ukrywa Żydów, kto

> prowadzi tajne nauczanie itd. itp. Jak sądzisz, skąd Niemcy o wszystkim wiedzie

> li?

> Dalej, znana jest już informacja przekazana swego czasu podziemiu przez mec. Ro

> weckiego (tak, tak, brata gen. „Grota”), który działał w Radzie Głównej Opiekuń

> czej i z tej racji musiał mieć kontakty z Niemcami. Otóż któregoś razu, gdy coś

> załatwiał dla RGO, w gabinecie niemieckiego funkcjonariusza zobaczył na ściani

> e wyrysowany schemat organizacyjny ZWZ/AK, z nazwiskami i adresami.

> Mówiąc krótko i węzłowato: całe tabuny szmalcowników, szpicli, konfidentów i do

> nosicieli robiły robotę dla gestapo, SD i Abwehry. Czy było ich aż 77 tysięcy,

> tego nie wiem.

Przerażające cyfry i alarmujące statystyki. Kolejny temat tabu, tak niepasujący do obrazu heroicznej postawy Polaków podczas wojny.

Zaskoczony jestem tą znikomą ilością pracowników gestapo i tą olbrzymią liczbą konfindentów