Re: Dlaczego gdy barometr idzie w dol to bedzie l

stefan4!

Sprawa z Halnym – też tak myślę, że tak właśnie było. Mnie ciekawi co innego. Piszą, że halny spadając ze szczytów OGRZEWA się adiabatycznie. No jak się może ogrzewać gaz, który się rozpręża. Do tego to adiabatycznie.

Jest to dla mnie o tyle ciekawe, bo podobne zjawisko ma występować w przypadku antypasatów. Powietrze spływa z kilku kilometrów w dół – czyli zimne i ma się również ogrzewać adiabatycznie. Tam to chociaż jakoś rozumiem, bo w sumie się spręża – powstaje wyż.

W przypadku Halnego baranieję! Jak powietrze na wysokości Kasprowego (wiemy, że tam zimno, mocno zimno) ma nagle stać się w Zakopanem ciepłe?

Chociaż na własne oczy widziałem, że Halny jest ciepły!

Universiada w Zakopanym, ze dwadzieścia lat temu. Organizatorzy naśnieżali stoki. W nocy przyszedł Halny i wszystko im stopił do suchej trawki. Był ciepły i suchy.

Pasaty.

Pasaty rozumiem Twój tok myślenia. I w szczegółach się z nim zgadzam. Pasaty osuszają ziemię, którą owiewają. Na pewno. Jednak deszcze zenitalne nie powstają z tego powodu, że pasaty zebrały wilgoć i przyniosły ją nad równik. Deszcze zenitalne powstają z takiego parowania i skraplania pionowego.

Zresztą tu proponuję zawiesić spór. Myślę, że meteorolodzy w tym punkcie toczą zacięte spory. I toczyć będą długo. Z granty pozwalają przeżyć.

Co do dalszych moich zastrzeżeń, to właśnie przygotowałem REFERAT, który zaraz opublikuję. Wpierw muszę podzielić go na części, bo forum mojego dzieła w całości nie łyka.