Re: Dodam jeszcze jedno…

spiskiem bym tego nie nazwał

i mimo mojej również dość krytycznej oceny Sir Winstona – degradacja Wielkiej Brytanii jako mocarstwa była faktem. Od końca I wojny – która byłą dla Brytyjczyków hekatombą i wstrząsem. W dodatku imperium – było nie do utrzymania. Francja – celnie oceniona przez Niemców jeszcze w latach XX tych – straciła energię i wolę przywództwa. USA – niejako nie miały wyjścia. I jako najsilniejsza gospodarka i jako najliczniejszy kraj anglosaski – były naturalnym żandarmem. Bez wątpienia Roosevelt – przebrany w fikcyjną postać dobrego i łągodnego inwalidy – był agresywnym politykiem i na pewno nie fałszywie oceniał Stalina.

Miał tez szczęście – Niemcy przy determinacji do sojuszu z Polską i krajami Europy Wschodniej – łatwo pokonałyby zsrs a dysponując bronią atomową (zabrakło im dosłownie 3 miesięcy) – i posiadając po swojej stronie von Brauna – mogłyby pokonać usa

Świat byłby dziś podzielony pomiędzy zajmującą całą Europę do Uralu, Bliski Wschód, Afrykę i pewnie wschodnie wybrzeże USA wielką Rzeszę a w całości japońską Azję.

Konflikt pomiędzy zwycięzcami wisiałby w powietrzu cały czas – świat – mimo, że pewnie Polska byłaby ważnym, może najważniejszym sojusznikiem Niemiec – nie byłby dla nas lepszy czy bezpieczniejszy. Philip K. Dick w Człowieku z Wysokiego Zamku – był wizjonerem…

——————–

jeep

YCDSOYA