Re: I kto tu jest ładny?

stefan4 napisał:

> > kwestia wyboru partnera wśród ludzkiego gatunku. Zadanie to, podobnie jak u bardzo wielu gatunków zwierząt spada na samicę

> Człowiek nie jeleń i nie paw. W przeciwieństwie do łań i pawic, samice gatunku

> ludzkiego nie tylko wybierają, ale też bardzo dbają o to, żeby zostać wybrane.

> Nawet wiecej o to dbają niż samce gatunku ludzkiego.

> > Czy nie tak samo jest u ludzi? Czy to nie mężczyźni zabiegali od zawsze o względy kobiet?

> Nie. Porównaj sobie choćby liczbę kosmetyków męskich z liczbą i bogactwem kosm

> etyków kobiecych. Albo znaczenie męskich i kobiecych ,,szkół wdzięku”, działa

> jących od zawsze. Kobiety chcą się podobać bardziej niż mężczyźni.

Liczba kosmetyków tu nie ma znaczenia, szkoły wdzięku też nie za bardzo – to jakieś arystokratyczne skrzywienie wymagało od szlachcianek bycia „wdzięcznym” i powabnym.

> > Czy to nie oni rywalizowali między sobą o kobiety? To oczywiście pytania retoryczne – to mężczyźni są wybierani.

> Nie. Mężczyźni rywalizowali o kobiety w sposób przypominający rywalizację o bo

> gactwo i wpływy. Rywalizacja o kobiecą przychylność i miłość to już zdobycz st

> osunkowo nowych czasów. Kobiety (w przeciwieństwie do łań czy pawic) nie wybie

> rały partnera, one mu się dostawały.

To się mieści w mojej tezie, lwice też się „dostają” najokazalszemu samcowi, ale gdy jednak nie chcą – potrafią takiego przepędzić.

> > Meritum jest takie: jeśli u ludzi podobnie jak u zwierząt samice odpowiadają za

> > wybór partnera

> Tak nie jest.

Bo ty tak mówisz?

> to dlaczego w naszym gatunku to kobiety uważamy za piękne?

> No właśnie. Zanim odpowiesz na to pytanie, reszta Twoich rozważań jest tylko nieuprawnioną analogią z niektórymi innymi gatunkami zwierząt.

>

Jaka analogia jest uprawniona?

> Odpowiedź dlaczego mężczyźni uważają kobiety za piękne nie zasadza się w

> ich rzeczywistym pięknie

> Nie ma czegoś takiego jak ,,rzeczywiste piękno”, piękno jest subiektywne. Dla

> Ciebie piękna jest młoda modelka, blondyna z wiotkimi nogami i dużymi… walor

> ami, a dla hipopotama ociężała koleżanka z sąsiedniego bajorka.

Nie ma znaczenia co jest dla mnie piękne, chcę rozstrzygnąć czy jest słuszne że w naszym gatunku to samice są postrzegane przez ogół społeczeństwa jako płeć piękna – czy to nie jest „iluzja”, przykład z kaczkami jest dobry, kaczor będzie postrzegał samicę jako atrakcyjną, chociaż my potrafimy powiedzieć obiektywnie, że szarobura samica jest wizualnie mniej atrakcyjna od niego.

> > dla mężczyzny niemal każda kobieta będzie piękna – bo niemal z każdą będzie

> > chciał kopulować. Błędne moim zdaniem przekonanie o rzekomej urodzie kobiet

> pielęgnują od wieków sami mężczyźni.

> No a dlaczego to czynią, i to od wieków?

Spadek po średniowieczu, w starożytności było inaczej, wpływ kultury na postrzeganie urody danej płci jest niepodważalny.

> Lektura popularnych książek socjobiologicznych jest kształcąca i rozwijająca po

> d warunkiem, że podchodzi się krytycznie do każdego zawartego w nich stwierdzen

> ia.

Jakie książki poruszają te kwestie, chętnie poczytam?