Re: matematyki się nie rozumuje

> No gralem i podcina sie wlasnie, by spadla zaraz za siatka, a jak sie scina, to

> rakieta jest prawie rownolegla do stolu, a pilka mimo to daleko leci. 🙂

To nie jest podcinanie, lecz ścinanie:

wtedy kręci się zgodnie – znaczy tak jak w toczeniu.

Podczas serwu zwykle podcinają – ciachają tak z dołu, nie z góry,

wtedy rotacja jest odwrotna.

Może być też rotacja boczna, wtedy piłka skręca w bok.

> Mi chodzi o to, ze powietrze, ktore wypycha do gory, sila reakcji powi

> nno ja sciagac w dol, na ile ta sila jest duza, bo wychodzi na to,

> ze niewielkie ma znaczenie.

Siła reakcji?

Nie mnożymy zbędnych sił –

w mechanice należy rozpatrywać tylko te rzeczywiste,

bo gdy zaczniesz dokładać reakcje, wówczas zwykle głupoty wychodzą,

np. okaże się że wbicie gwoździa jest niemożliwe.

> A tego Bernoulliego ktos uzasadnil ?

Równanie Bernoulliego jest zapisem zasady zachowania energii

dla przepływającego płynu.

Pewnie stąd te nieporozumienia:

my nie badamy tu samego płynu, lecz ruch ciała

zanurzonego w tym płynie (w powietrzu, albo wodzie) –

piłka, szybowiec, itp.