Re: narazie …

erka-4 napisał:

> …wszak ja się cieszę niezmiernie z tego faktu,jednakże sojusznik czy pople

> cznik
jako,ześ go nazwał to nie jest przyjaciel,bo przyjażń jest bezinte

> resowna
a w tym polsko-niemieckim układzie jedynie sie liczy to coś powyżej

> wymienił,bo nawet słowo przyjażń nie mogło ci przejść przez gardło.

>

> rel=”nofollow”>www.gazetaprawna.pl/encyklopedia/prawo/hasla/336109,poplecznictwo.html

E tam 🙂 Chłopski filozof jesteś. Pisząc poplecznik, miałem na myśli zwolennika.

Przecież pisałem w poprzednim poście, że w polityce nie ma przyjaźni, według mnie.

Czytaj dokładnie posty. A ty z miejsca , że ” przez gardło mi nie przejdzie…”. Typowo moherowski patetyzm.

> Taką zauważam prawidłowość,kiedy jest mowa o Polsce i Polakach,i ich niezależny

> ch poglądach to zaraz na głowę wkłada im się berecik moherowy,a ja akurat noszę

> berecik filcowy.

Obawiam się, że nawet nie wiesz z jakiego materiału jest twój berecik:)))

No właśnie i znowu ten typowy moherowy patetyzm. ” Z igły widły”

Ja zauważam także pewną prawidłowość, że ktoś piszący w Twoim stylu, jest często promoherowski, zaściankowy i archaiczny. Zwróć uwagę ilu wśród moherowców tudzież pisowców ksenofobów, homofobów, nacjonalistów, ludzi archaicznych ; ogólnie ludzie nietolarancyjnych.

> Już teraz mówisz Ciesz się człowieku, ciekawe kiedy zaczniesz

> mówić ?

> Ciesz się człowieku,że żyjesz jeszcze

Aleś ty poważny. Wrzuć trochę na luz.