Re: placebo dowodzi materialnego charakteru duszy

raptor.1 napisał:

>

> Mozemy zatem powiedziec ze swiadomosc rozumiana jako funkcja mozgu zalezy od sa

> mego mozgu jak calego ukladu ktory funkcjonuje w otoczeniu calego ciala.

> Mowiac zatem ze swiadomosc jest czescia naszego ciala mialem na mysli caly system

> nerwowy ktory penetrujac cale cialo dostarcza informacji do mozgu ktore odbierane sa

> jako wartosci funkcji zwanej swiadomoscia.

> Takie rozumienie swiadomosci wyklucza jej niematerialne cechy gdyz jest to po prostu

> mechanizm ktory sam soba steruje poprzez tworzenie impulsow (wartosci) ktore to

> docierajac do innych czesci mozgu i calego ciala otrzymuja od nich odpowiedz ktora

> wracajac modyfikuje wartosci poczatkowe.Tworzy sie zatem kaskada impulsow mozgu

> majaca wlasnie wlasnosci „uczenia sie” coraz to nowych reakcji na bodzce ktore

> pochodza z innych czesci mozgu a ktore dochodza tam z roznych czesci ciala.

> W ten sposob problem myslenia ludzkiego i jego swiadomosci obejmuje nie tylko jego

> caly mozg ale i cialo….

OK. Przy takiej definicji części ciała jesteśmy w zasadzie zgodni, co do materialnego źródła (ale nie charakteru) świadomości.

Zwracam jednak uwagę, że procesy wykonywane przez obiekty materialne większość ludzi traktuje jako niematerialne. Mimo, że ciało jest nośnikiem takiego procesu jak ruch, to sam proces ma charakter niematerialny. Podobnie myśl, mimo, że jest procesem materialnego bytu może być traktowana jako byt niematerialny.

To właśnie dlatego większość ludzi ma poczucie niematerialnego charakteru swojej duszy.

Bo nie da się jej dotknąć ani zważyć. Mimo, że wyrazem myślenia są konkretne konfiguracje pobudzeń neuronowych